O. Lenczyk: Nie powiem nawet złego słowa na pogodę
Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedzią Oresta Lenczyka podczas konferencji prasowej, która odbyła się tuż przed treningiem Śląska na stadionie w Podgoricy.
Orest Lenczyk: Mieliśmy fajną podróż, krótką, trwającą ok. 2 godziny i 20 minut. Korzystamy z dobrego hotelu, z dobrą klimatyzacją. W tej chwili temperatura odpowiada tej, która przez 10 dni naszego pobytu w Chorwacji nas trochę aklimatyzowała. Nie sądzę więc, żeby dzisiaj był problem na treningu. Nie jestem w stanie przewidzieć co pod tym względem będzie się działo jutro na meczu. Bardzo bym chciał, żeby temperatura nie była jeszcze wyższa. [więcej]

Dziś w porze meczu piłkarze Śląska Wrocław zapoznają się ze stadionem w Podgoricy, na którym w środę rozegrają mecz z Budućnostią. Piłkarze zobaczą go jednak od środka, a dla polskiego kibica obiekt dużo ciekawiej prezentuje się z zewnątrz. Bo choć można znaleźć tam napis „Sztampa”, to arena ta w porównaniu do polskich sztampowa na pewno nie jest.



W trakcie turnieju Polish Masters odbędzie się spacjalna ceremonia pożegnania Dariusza Sztylki. 34-letni pomocnik po zdobyciu mistrzostwa Polski przez WKS zakończył sportową karierę. W Śląsku Wrocław występował przez ponad 11 lat.
Bardzo dyskusyjna decyzja sędziego Pola van Boekela sprzed prawie dwóch lat sprawia, że Śląsk Wrocław przystępuje do meczu drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów osłabiony o brak Rafała Grodzickiego. Jeszcze w barwach Ruchu Chorzów, w rewanżowym spotkaniu Ligi Europy z Austrią Wiedeń, środkowy obrońca próbował powstrzymać napastnika rywali blokując go w polu karnym. Ku zdziwieniu jego i kolegów z drużyny, w zderzeniu obu zawodników sędzia dopatrzył się rzutu karnego i dodatkowo ukarał Grodzickiego czerwoną kartką. Z racji tego, że był to ostatni mecz Ruchu w europejskich pucharach, zawieszenie przeniosło się na tegoroczne występy w Śląsku i, jak potwierdził nam sam obrońca, nie będzie mógł on wystąpić w Podgoricy. To także tłumaczy decyzje sztabu szkoleniowego, który w ostatnich sparingach preferował Marcina Kowalczyka na pozycji Rafała Grodzickiego.
Oczywiście nie można wyciągać zbyt pochopnych wniosków ze sparingu, który miał być tylko i wyłącznie poprawą humoru, albo, jak kto woli, kolejną jednostką treningową. Tylko jeśli tak trenuje Śląsk Wrocław, mistrz Polski, na cztery dni przed pierwszym meczem w europejskich pucharach, to kibice mają prawo do uzasadnionych wątpliwości. [