15.08.2015 (21:08) | Pawlak
Tadeusz Pawłowski: Mieliśmy dzisiaj w Łęcznej dobre widowisko, pełne dramaturgii. Cieszę się, że po 0:2 potrafiliśmy podnieść się z kolan i do przerwy wyrównać mecz. Po powrocie na boisko mieliśmy więcej sytuacji bramkowych i zasłużenie wygraliśmy. Dwubramkowe prowadzenie gospodarzy nas nie zaskoczyło, bo źle graliśmy. Przeciwnik miał za dużo miejsca. Wszystkie kontrataki były prowadzone z głębi pola. Chłopcy dopiero około 16. minuty zrozumieli, o co chodzi, kiedy Robert Pich zdobył kontaktową bramkę. Powiedziałem im wtedy, żeby wrócili do środkowego pressingu, żeby nie rozprzestrzeniali się na całym boisku, nie za szybko atakowali. [więcej]