Śląsk Wrocław PRO: Podsumowanie 10 tygodnia
Nie ma już drużyny, która nie zdobyła choćby puntu. Swój pierwszy mecz wygrali zawodnicy Sygnity. Swoją setną bramkę zdobył Łukasz Górzyński. Najlepszym zawodnik ubiegłego tygodnia okazał się Dariusz Polańczyk (Santander), a bramkarzem - Radosław Piaseczny (Old Boys Alpine). Na wyróżnienie zespołowe zasłużyli gracze Mands lub Kokosa.
Ekstraklasa
Michał Pilik (AP.Geo.pl Sokół Wrocław) – bardzo ważne zwycięstwo Sokoła. Po meczu ze Śląskiem drużyna ostatecznie załatwiła sobie sprawę pozostania w Ekstraklasie. A trzeba podkreślić, że Śląsk tego dnia nie był łatwym przeciwnikiem. Sporo pracy miał więc Pilik, ale bronił pewnie i dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa.
Robert Małecki (Car-Zone Wrocław) – w poprzednim sezonie Jego obecność w szóstce tygodnia nie była niczym wyjątkowym. Wiosną to jest dla Niego pierwsza nominacja.
Mateusz Czajka (Modeco FT) – zawodnik Modeco utrzymał swoje miejsce w szóstce tygodnia, ale trzeba podkreślić, że niewiele zabrakło, a zostałby nie bohaterem, a antybohaterem …. W decydującej akcji meczu, najpierw stracił piłkę i nie wrócił do defensywy, sytuację ratować musieli koledzy, futbolówka wróciła więc po chwili do Czajki, który tym razem spisał się doskonale i strzałem zza pola karnego zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. To była Jego druga bramka w tym meczu, a do swojego dorobku dopisał wcześniej jeszcze dwie asysty.
Grzegorz Korecki (AP.Geo.pl Sokół Wrocław) – gdyby Korecki miał wiosną nieco lepszą frekwencję, to można by śmiało powiedzieć, że to był transferowy strzał w dziesiątkę. A tak drużyna musi liczyć się w tym, że co jakiś czas zabraknie Go w składzie. W każdym razie na meczu ze Śląskiem się pojawił i miał udział przy wszystkich trzech bramkach!
Kamil Pyzłowski (The Celestes) – po tym meczu śmiało można powiedzieć, że wrócił „stary, dobry Pyza”. Ten sam, który swego czasu załatwiał zwycięstwa Alpinie. Znów z nieprawdopodobną łatwością wygrywał indywidualne pojedynki, ponownie strzelając bramki, jak na zawołanie. Jego postawa może być kluczowa na finiszu rozgrywek, a zwłaszcza w arcyważnym pojedynku z Car-Zone w następnej kolejce.
Adrian Kublik (Car-Zone Wrocław) – obrońcy tytułu bez większych problemów pokonali The Hornets. Zawodnikiem meczu został Kublik, który zdobył tylko jedną bramkę, ale należał do zdecydowanie wyróżniających się zawodników na boisku. Dla tego zapraszamy Go też do naszej szóstki tygodnia.
I liga
Łukasz Waksmański (NOKIA) – mimo, że w tym sezonie NOKIA nie powalczy o medale, to każdy wie, że z tym zespołem nigdy nie jest łatwo o punkty. Przekonali się o tym zawodnicy INSS, którzy byli o krok od porażki. Gdy ruszyli do ofensywy, to mieli jeszcze szansę na przechylenie szali na swoją korzyść, zatrzymał Ich jednak świetnie dysponowany tego dnia Waksmański.
Michał Goździk (Lions Team) – Lwom udało się otrząsnąć po ostatnich słabszych meczach. W pojedynku z Ogrodomanią nie pozostawili wątpliwości, kto jest zespołem lepszym. Swój dzień miał Goździk, który wystąpił w roli głównej i znacząco przyczynił się do zwycięstwa.
Dariusz Polańczyk (Santander) – zawodnik tygodnia.
Grzegorz Mędrek (Team Maślice) – po pięciu porażkach z rzędu pojedynek z EPI urastał dla drużyny z Maślic do rangi meczu sezonu. Jak się okazało zwycięstwo przyszło niespodziewanie bez większych problemów. A jednym z bohaterów był strzelec trzech bramek Grzegorz Mędrek.
Dawid Krężel (Silesia Team) – świetna partia w wykonaniu byłego zawodnika Warriors. Tym razem to On, a nie Topolnystkyy czy Skrzypiński, poprowadził drużynę do zwycięstwa. A po tym, jak strzelił kapitalną bramkę zebrał brawa od wszystkich obserwatorów tego pojedynku.
Łukasz Bisiorek (Team Maślice) – wreszcie przebudził się lider Maślic. Bisior przypomniał, że należy do czołowych napastników ligi. W starciu z EPI skompletował hattrika do którego dołozył jedną asystę.
II liga
Paweł Nowak (Credit Agricole) – zawodnicy Credit Agricole patrząc na przebieg meczu mogą mówić, że pechowo stracili punkty. Z drugiej strony, gdyby wcześniej nie kilka dobrych interwencji Nowaka, to zapewne wynik mógł być zupełnie inny.
Dariusz Czarnecki (All Stars) – który to już raz kapitan i lider zespołu ratuje drużynę. Tym razem dwa Jego gole pozwoliły wrócić do gry i ze stanu 0:2 zrobić 2:2.
Adam Mostowski (Mands Klub Kokosa) – zawodnik Kokosa pobił rekord tego sezonu jeśli chodzi o ilość punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w jednym meczu. Uzbierał aż 10 oczek na co złożyły się trzy bramki i siedem asyst.
Paweł Michalik (Słoneczne Krzyki) – kolejny raz Michalik zostaje bohaterem Słonecznych Krzyków. Drużyna wywalczyła trzy punkty dzięki Jego bramce w 50 minucie! To było drugie trafienie Pawła w tym meczu. Swoje statystyki podkręcił też jedną asystą.
Mateusz Domagalski (Google) – pod nieobecność Tarasiewicza potrzebny był zawodnik, który Go zastąpi. Świetnie z tej roli wywiązał się Mateusz, który wziął ciężar gry na siebie. W efekcie Google bez większych problemów wygrały i zrobiły kolejny krok w kierunku Pierwszej Ligi.
Grzegorz Szozda (Alstom Wrocław) – analizując kadrę Alstom z pewnością nikt nie wymieniłby Szozdy, jako filaru drużyny. Patrząc jednak na ten sezon i biorąc pod uwagę problemy kadrowe można odnieść zupełnie inne wrażenie. Gdy Grzegorz gra to nie zawodzi. A mecz z XXX był Jego popisem i chyba najlepszym w historii na boiskach przy Lotniczej. Wystarczy rzut oka na statystyki. Sześć punktów w kanadyjskiej musi robić wrażenie!
III liga
Radosław Pasieczny (Old Boys Alpine) – bramkarz tygodnia.
Michał Kubiak (Hemmersbach) – niezwykle ważne zwycięstwo Hemmersbach. Porażka właściwie oznaczałaby degradację. Udało się jednak wygrać i wciąż są spore szanse na pozostanie w lidze. Zwycięstwa nie byłoby bez Kubiaka, który tego dnia uzbierał aż pięć oczek w klasyfikacji kanadyjskiej.
Jakub Orzechowski (EY Global Services) – Kuba powrócił do zespołu po dwóch meczach pauzy za czerwoną kartkę. Od razu wniósł sporo ożywienia do gry EY. Nawet w pierwszej połowie, gdy to rywale prowadzili, On jako jedyny starał się szarpać i próbować odwrócić losy meczu. W drugiej części w ślad zanim poszli koledzy i w ciągu siedmiu ostatnich minut udało Im się odrobić cztery bramki!
Wiktor Watemborski (P.B.Inter-System) – mówi się, że siłą drużyny IS są bracia Nowak. Tyle, że po raz kolejny pod Ich nieobecność zespół do zwycięstwa prowadzi Watemborski. Dwukrotnie po Jego bramkach drużyna obejmowała prowadzenie.
Paweł Zawadzki (Kanonierzy Wrocław) – lider Kanonierów w meczu z MALL urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki. Aż sześć razy wpisywał się na listę strzelców. Dodatkowo zaliczył jeszcze dwie asysty. W efekcie Jego drużyna odniosła efektowne zwycięstwo.
Arkadiusz Majewski (Galacticos Stars) – który to już raz Majewski jest postacią numer jeden na boisku? Tym razem zatrzymać nie potrafili Go rywale z Drwal Team. Minusem w występie Majewskiego były z pewnością żółte kartki, które zmuszą Go do pauzy w kolejnym meczu. Odetchnąć więc mogą zawodnicy NEVADY.
IV liga
Paweł Rewig (Trapezy) – mecz na szczycie Czwartej Ligi był wyrównanym widowiskiem. Nie licząc kilku minut na początku drugiej połowy, gdy bramka Trapezów przeżywała prawdziwe oblężenie. Wtedy Paweł raz za razem zbierał gratulacje od kolegów po kolejnych dobrych interwencjach.
Wojciech Święcicki (FC Lux-Torpeda) – kolejny znakomity występ Święcickiego, który w ostatnich tygodniach osiągnął optymalną dyspozycję. Tym razem Wojtek aż sześć razy wpisał się na listę strzelców. Do tego dołożył jedną asyste.
Tomasz Kwieciński (Twierdza Wrocław) – zdecydowanie najlepszy występ Kwiecińskiego w barwach Twierdzy Wrocław. Wreszcie zagrał, tak jak oczekiwali tego koledzy z drużyny. Był prawdziwym królem środka pora. Zresztą wystarczy rzut oka na statystyki by się o tym przekonać. Sześć asyst w jednym meczu musi robić wrażenie!
Arkadiusz Kumejko (Trapezy) – Ci zawodnicy Nic Się Nie Stało, którzy ligą interesują się od niedawna odetchnęli, gdy przed pierwszym gwizdkiem zobaczyli, że w składzie rywali brakuje Konery. Inaczej było z tymi, którzy od dawna analzują to, co dzieje się na boiskach przy Lotniczej. Wystarczył bowiem rzut oka na skład, a tam widniało po raz drugi wiosną nazwisko Kumejki czyli założyciela Trapezów i przez kilka sezonów lidera drużyny. Z tej roli świetnie wywiązał się ponownie w czwartek, gdy godnie zastąpił Konere.
Łukasz Rybus (URS Polska) – z drużyną URS jest tak, że jak już wygrywa, to zawsze kończy się to festiwalem strzeleckim. Tym razem drużyna strzeliła aż 13 bramek. Łukasz miał swój udział przy ośmiu trafieniach.
Bartosz Fidler (Sygnity) – wreszcie! Tak z pewnością pomyśleli sobie zawodnicy Sygnity po końcowym gwizdku w meczu z Aurrera. Wreszcie bowiem udało Im się odnieść pierwsze wiosenne zwycięstwo. Zawodnikiem meczu wybrany został Fidler i to Jego zapraszamy do szóstki tygodnia.