Multipojedynek na zakończenie sezonu
W ostatnim meczu sezonu 2014/15 do pojedynku stanęli Karol Angielski, który po raz pierwszy w Śląsku wybiegł w podstawowej jedenastce w barwach Śląska i najlepszy strzelec Pogoni Łukasz Zwoliński. W 62. minucie Angielskiego zmienił Marco Paixao. Czy był to jego ostatni mecz w Śląsku? Od tej samej minuty obserwacji poddaliśmy Michała Bartkowiaka, dla którego ten występ był debiutem przed wrocławską publicznością.
Pierwsza godzina pojedynku była niesłychanie nudna. Młody zawodnik Śląska chyba przestraszył się swojej szansy. Grał zachowawczo, każdą piłkę oddawał do najbliższego partnera (stąd bardzo doby procent celnych podań) a mimo to zanotował 4 straty. Z dobrej strony pokazał się jedynie w 10 minucie, kiedy to jego potężny strzał dystansu obronił Kudła. Lepiej wypadł bardziej doświadczony (czy żegnający się ze Śląskiem?) Marco Paixao. Zaskakująco jak na wiosnę aktywny, uczestniczył w wielu akcjach ofensywnych, oddał 2 strzały na bramkę Pogoni.
Zwoliński zawiódł. Można powiedzieć, że wystąpił w tym meczu i to praktycznie wszystko. Niewidoczny w akcjach, dwa zablokowane strzały (w drugim przypadku trafił... w kolegę z drużyny). Fatalnie wypadał w pojedynkach główkowych, które wszystkie przegrał. 3 razy został złapany na spalonym.
Pojedynek Angielski - Zwoliński jest kopią pojedynku sprzed 2 lat w meczu Śląsk - Pogoń. Wtedy to w I składzie Śląska debiutował Grzegorz Więzik a jego rywalem był Radosław Wiśniewski. Zawodnik Śląska grał zachowawczo i podobnie jak Angielski zszedł z boiska w 62 minucie. Wiśniewski był kompletnie niewidoczny.
Najciekawiej wypadła obserwacja Michała Bartkowiaka. Ten młody zawodnik udowodnił, że drzemie w nim olbrzymi potencjał. 18-latek wszedł na boisko bez żadnych kompleksów. Pierwszy kontakt z piłką to przechwyt ale chwilę później strata ale kolejne zagrania były już bardzo udane. To po jego podaniu sfaulowany został, Flavio i sędzia podyktował rzut, karny. Bartkowiak miał szanse na asysty, kiedy to po jego podaniach w idealnych sytuacjach znaleźli się Marco (2 razy) i Flavio. Sam też po ładnej akcji oddał groźny strzał z dystansu. Zanotował aż 4 przechwyty.
