Tadeusz Pawłowski: Mamy psychiczną przewagę
- Myślę, że to był dobry mecz mojego zespołu. Zasłużenie wygraliśmy. Proszę nie zapominać, że jesteśmy w drugim tygodniu okresu przygotowawczego. Na pewno było trochę mankamentów, jeśli chodzi o płynność gry - powiedział po spotkaniu z NK Celje trener Tadeusz Pawłowski.
- Uważam, że w drugiej połowie mogło to troszkę lepiej wyglądać. Musimy też wiedzieć, że chłopcy grali przy bardzo wysokiej temperaturze. To się na pewno odbiło motorycznie. Dzisiaj wracamy, w nocy będziemy już domu. Rozpoczynamy kolejny etap okresu przygotowawczego. Chcemy awansować w europejskich pucharach do następnej rundy.
Czy sprawa awansu jest już rozstrzygnięta?
To jest piłka nożna. Wszystko może się zdarzyć. Rezultat 1:0 to taki, który na pewno psychicznie daje przewagę, ale w przyszłym tygodniu jest nowe rozdanie kart. Wszystko się może zdarzyć. Jestem zbyt doświadczonym trenem i człowiekiem żebym już myślał, że jesteśmy w kolejne rundzie. Czeka nas 90 minut ciężkiej gry. Uważam, że Celje to dobry zespół, stać ich na niespodziankę. Musimy być bardzo skoncentrowani. Trzeba dobrze przeanalizować dobrze ten mecz. W przyszłym tygodniu chcemy znowu zagrać dobre spotkanie.
Czy uważa Pan, że Celje należał się rzut karny?
Ja nigdy nie komentuję rozstrzygnięć sędziego. Wychodzę z założenia, że skoro nie gwizdnął, to go nie było.