Tadeusz Pawłowski: Nie cofniemy się w rewanżu
- Przewidywaliśmy, że będzie to dobre i ciężkie spotkanie. Uważam, że dwie drużyny zaprezentowały dobry futbol. Szkoda, że zabrakło bramek, ale w kontekście drugiego meczu to dobrze, że zagraliśmy na remis. Każdy mógł dziś wygrać. Mieliśmy swoje szanse, a Goeteborg swoje. Myślę, że troszeczkę brakuje nam czasu, by wkomponować nowych zawodników. Zagraliśmy z dobrą drużyną, która jak przyczajony bokser czekała na swoją kontrę. Byliśmy na to przygotowani. Jesteśmy dalej w grze. Przejście do kolejnej rundy jest sprawą otwartą. Od dzisiaj myślimy o Legii, a w poniedziałek będziemy myśleli, co dalej z Goeteborgiem.
Jak Pan oceni nowych zawodników?
Myślę, że pomysł na grę z Adamem Kokoszką był bardzo dobry. Przede wszystkim, nawet porównując mecz z Celje, zagraliśmy bardziej kontaktowo. Przeciwnik nie mógł przez nasze linie rozgrywać piłki jak Słoweńcy. Tym ich zaskoczyliśmy. Adam wniósł dużo spokoju w rozegraniu piłki. Na dłuższą metę będziemy mieli z niego sporo pożytku. On miał najłatwiej, bo znał filozofię klubu i od dawna z nami trenował. Podniósł nam średni wzrost zespołu. Wygrywał dużo pojedynków 1 na 1. Jeśli chodzi o Bilińskiego i Gecova – musimy trochę poczekać. Mieli trzy treningi, każdy dzień będzie pracował na naszą korzyść. Wszystkie transfery, których dokonaliśmy, będą dla nas wzmocnieniem. Przy tym natężeniu trzeba mieć kogo i kim zmienić i rotować. Na Legię na pewno nie wyjdziemy tą samą jedenastką.
Czy w rewanżu Śląsk zagra w podobnym ustawieniu?
Możemy się zastanowić nad 4-4-2. Uważam, że to bardzo groźny zespół. Prowadzą w lidze szwedzkiej. Jeśli się nie mylę, to przegrali tylko jedno spotkanie. Mają rutynowanych zawodników. Tam każdy wie, co powinien robić na boisku. Nie cofniemy się i nie będziemy tylko bronić. Zagramy o zwycięstwo. Z wyniku 1:1 jednak też będę zadowolony.
Czy Pana piłkarze nie stosowali dziś zbyt wielu wrzutek? Czy większego zagrożenia nie stworzyliby z gry po ziemi?
Takie mieliśmy przedmeczowe założenia. Uczulaliśmy, żeby przy tym wysokim wzroście grali sporo po ziemi. A jeśli mieli dośrodkowywać to ostro na nogi. Na pewno przy górnych piłkach nie mieliśmy wielkich szans. Szczególnie w defensywie, tam mają atletów. Chcieliśmy grać jak najbardziej kombinacyjnie, ale gra się tak, jak przeciwnik pozwala.
Czy po zejściu Kokoszki gra trochę siadła?
Tak, bo cofnęliśmy Toma, który nam powoli gasł. Mieliśmy zawahanie około 60 minuty, gdzie nas zdominowali, ale potem byliśmy znowu dużo przy piłce i też mieliśmy swoje szanse.
Kiedy zapadła decyzja, że nie zagra Flavio od pierwszej minuty?
Jeszcze wczoraj rozmawiałem z lekarzem. Flavio cały czas trenował indywidualnie. Przedwczoraj wyszedł na pierwszy trening. Jak się dowiedziałem, że chce wyjść i wziąć tabletki przeciwbólowe, to wiedziałem, że nie jest zdolny na 100%. Przed nami długi sezon, nie było po co ryzykować. Na Legię będzie zapewne już zdrowy.
Kto byłby zawodnikiem meczu?
Trudno powiedzieć. Dla mnie byłby nim ten, który strzeliłby jedyną bramkę. Spotkały się dwa dobre zespoły, które zagrały z dużą dyscypliną. Siła naszej drużyny jest kolektyw. W Goeteborgu też się dużo na tym opiera. Mają gwiazdę w ataku. Wszyscy zagrali dobry mecz.
Jaką wytrzymałość ma Jacek Kiełb?
On jest bardzo ambitnym zawodnikiem. Idzie na każą piłkę. Każdy kto przychodzi, może mieć na początku problemy. Ta jego wydolność nie jest perfekcyjna. Pracujemy jednak nad tym. Każdy zawodnik ma indywidualny trening. Chcemy ich wyrównać, żeby zespół mógł sprostać tempu gry minimum 70 minut na pełnych obrotach. Kiełb to nasz bardzo dobry transfer. On od razu się wkomponował w drużynę. Schodząc z boiska powiedział do mnie „przepraszam”, a ja byłem z niego bardzo zadowolony.
Czy ułożenie środkowych pomocników, takie dwie 6 i dwie 8, to był świadomy wybór czy konieczność?
Zauważyliśmy, że w meczu ze Słoweńcami było za dużo miejsca. Gdybyśmy się odsłonili, to mogłoby być różnie. Będziemy chcieli tak w przyszłości grać. Dalej bierzemy przykład z piłki niemieckiej, tak gra też Barcelona. Zadania są podobne, tylko musimy się dalej rozwijać. Przy tej grze będziemy bardziej efektywni. Jest też dużo lepiej w defensywnie.