Furman: Taki wynik to duża rzecz
Dominik Furman: Udało się dzisiaj strzelić gole ze stałych fragmentów gry, trenujemy ten element razem z Tomkiem Brzyskim. Powiedział on, że ten rzut wolny to idealna sytuacja, żeby strzelić bramkę. Sprawdziło się. Ostatniego gola z rzutu wolnego strzeliłem w Młodej Ekstraklasie w 2010 roku. Trafiłem też na treningu tydzień temu, to był dobry znak [śmiech].Miło słyszeć pochwały z ust trenera Śląska, ale jestem zawodnikiem, który widzi też swoje błędy.
Nie będę się obijał na treningach po tym meczu, tylko pracował. O reprezentacji teraz nie myślę, gram z Legią ważne mecze. Żeby trafić do kadry, trzeba potwierdzić dobrą dyspozycję w kilku meczach z rzędu. Dziś przegrywaliśmy, ale od początku dyktowaliśmy warunki spotkania, mieliśmy wiele sytuacji. W czwartek w pucharowym meczu z Botosani one też były, tylko gole nie padały. W rewanżu jesteśmy w stanie powtórzyć wynik z dzisiaj. Nie jest wcale tak, że z meczu na mecz czujemy się lepiej fizycznie. W Poznaniu, w czwartek w Lidze Europy i dziś we Wrocławiu czuliśmy się tak samo. Każda wygrana cieszy, zwłaszcza dziś, bo Śląsk to bardzo dobra drużyna, która powalczy o miejsca 1–4, dlatego wygrać tutaj 4:1 to duża rzecz. Nasze morale wzrosło, uwierzymy, że możemy strzelać sporo goli. Dziś Niko strzelił dwie, szkoda, że Aleks nie trafił, ale miał też swoje sytuacje.