Babiarz: Zbyt łatwo tracimy bramki
Oto co po końcowym gwizdku powiedział pomocnik Termalici, Bartłomiej Babiarz.
Marzyliście, aby sprawdziło się przysłowie „do trzech razy sztuka”, jednak dziś zostaliście mocno przez Śląsk z tych marzeń obdarci.
Tak, daliśmy się zepchnąć Śląskowi. Uważam, że gdybyśmy nie stracili bramki w pierwszej połowie, to wszystko mogłoby się inaczej potoczyć, a tak – wychodzimy z szatni i dostajemy gonga na 2:0. Śląsk miał mecz pod kontrolą już do końca.
Można powiedzieć, że spotkanie skończyło się, gdy straciliście pierwszą bramkę?
Chcieliśmy powalczyć o wyrównanie, ale niestety nam się nie udało. Staraliśmy się, ale nic z tego nie wyszło.
Oddaliście tylko jeden celny strzał.
Kolejna nasza bolączka. Zbyt łatwo tracimy bramki i nie stwarzamy wielu okazji do ich zdobycia. Choć w Białymstoku nic z tego nie wynikło. Musimy dalej pracować i jak najszybciej zdobywać punkty.
Mieliście już jakieś zajęcia w Mielcu?
Z tego co się orientuję, to w czwartek będziemy tam trenować. Mam nadzieję, że to „nasze” boisko nam pomoże.