Co słychać u zgód?
sport.wp.pl; przegladsportowy.pl; miedzlegnica.eu; | skomentuj (0)
Zwycięstwo Wisły nad Mistrzem Polski, ciąg dalszy marazmu Lechii oraz początek sezonu w I lidze.
Wisła Kraków
Boguski już dawno nie był tak dobry
Dwa gole wbite mistrzowi Lechowi Poznań, do tego gra jak kilka lat temu, gdy piłkarski wielki świat stanął przed nim otworem.
Wisła po najlepszym meczu od wielu miesięcy wygrała 2:0. Dla Boguskiego to również był najlepszy ligowy mecz od dawna. Dwa gole w jednym spotkaniu wbił ostatnio w lutym 2013 roku, kiedy w Pucharze Polski Wisła zwyciężyła u siebie Jagiellonię Białystok 2:0.
Jednak już nawet nie licząc sobotnich goli, to "Boguś" po prostu grał świetnie. Szalał na prawym skrzydle, był motorem napędowym Wisły. Na trzydzieści jeden podań, dwadzieścia trzy miał udane. A stosunek bramek do strzałów też jest niezły, bo uderzał pięć razy.
- W moich przygotowaniach do sezonu nie było nic niezwykłego. Oczywiście z trenerem Moskalem pracowaliśmy trochę inaczej niż przed rokiem, ale tak samo, jak wcześniej trzeba było zacisnąć zęby i wywalczyć sobie miejsce w składzie. Cieszą mnie zdobyte bramki, ale najważniejsze jest zwycięstwo - powiedział skromnie bohater "Białej Gwiazdy".
Następny mecz: Legia Warszawa – Wisła Kraków, niedziela 9 sierpnia godz. 18:00 (4. kolejka Ekstraklasy)

Lechia Gdańsk
Chorwacki niewypał został symbolem bezradności Lechii
Mario Maloca, obrońca Lechii Gdańsk, szybko stał się symbolem bezradności drużyny na początku rozgrywek.
Kiedy Lechia podpisała w lipcu trzyletnią umowę z Malocą, wydawało się, że znalazła w pełni wartościowego zastępcę dla Gersona. Wiadomo bowiem było, że trener Jerzy Brzęczek nie będzie mógł co najmniej do września, a może nawet października, korzystać z usług Brazylijczyka, który poprzedniego sezonu nie dokończył z powodu urazu mostka, natomiast latem i tak miał zamiar poddać się operacji barku, z czym nosił się od dawna. Dlatego transfer jednokrotnego reprezentanta Chorwacji ucieszył kibiców Lechii, a zmartwił sympatyków Hajduka, dla których Maloca stał się jednym z symboli drużyny, gdzie pełnił zresztą ostatnio funkcję kapitana. Co prawda zastanawiać musiało aż 56 straconych bramek przez Hajduka w poprzednim sezonie, ale piłkarz już po przyjeździe do Polski tłumaczył, że dziś trudno porównywać klub ze Splitu z Dinamem Zagrzeb czy nawet Rijeką.
Z kibicami biało-zielonych przywitał się w sposób wręcz wymarzony. W sparingu przeciwko VfL Wolfsburg Maloca był autorem wyrównującej bramki, czym przykrył nieco kilka swoich niezbyt odpowiedzialnych zachowań w defensywie.
W pierwszym meczu ligowym z Cracovią nie zagrał. Brzęczek wolał na stoperze wystawić Ariela Borysiuka, tłumacząc, że Chorwat ma jeszcze zaległości treningowe. Lechia jednak przegrała tamto spotkanie 0:1, trener dokonał więc personalnych roszad, dając szansę Chorwatowi w kolejnym meczu z Lechem.
Skutki okazały się opłakane. To Maloca właśnie nieumiejętnie wyprowadził piłkę sprzed własnego pola karnego, podając niecelnie do kolegi. Przejął ją Kasper Hämäläinen i Lechia straciła bramkę. Także przy drugim, decydującym o zwycięstwie Kolejorza golu, popełnił błąd – złamał linię spalonego...
W kolejnym meczu przeciwko Pogoni Chorwat także grał bardzo słabo, podobnie jak cały zespół biało-zielonych. To on jednak stał się niejako symbolem bezradności gdańszczan w tym spotkaniu. Gubił się w najprostszych sytuacjach, czy to przy zadaniach w destrukcji, czy też przy próbach wyprowadzania piłki. Dzisiaj na pewno nie jest w takiej formie, żeby występować w podstawowym składzie.
Następny mecz: Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk, niedziela 9 sierpnia godz. 15:30 (4. kolejka Ekstraklasy)

Miedź Legnica
Na inaugurację sezonu I ligi Miedź po meczu walki zremisowała z Chojniczanką 2:2. Kibice w Legnicy obejrzeli mecz walki, w którym było nie tylko sporo goli, ale też kartek i fauli. Goście kończyli mecz w 10 po czerwonej kartce dla Grzelaka, ale w końcówce nie dali sobie strzelić bramki. – Na boisku dzisiaj dominowała nerwowość. Nerwy i pośpiech nie pomogły nam skruszyć muru obronnego gości w ostatnich minutach – mówił Ryszard Kuźma, trener Miedzi.
Przybyli: Mateusz Lis (Lech Poznań), Aleksander Ptak (KS Polkowice), Michał Ilków-Gołąb (Chrobry Głogów), Michał Stasiak (GKS Tychy), Błażej Telichowski (GKS Bełchatów), Rumen Trifonow (Łokomotiw Sofia), Marek Gancarczyk (Chojniczanka), Łukasz Garguła (Wisła Kraków), Szymon Kuźma (Sandecja Nowy Sącz), Damian Lenkiewicz (Górnik Wałbrzych), Adrian Łuszkiewicz (Dolcan Ząbki), Bartosz Ślusarski (PGE GKS Bełchatów)
Ubyli: Radosław Bartoszewicz (Chojniczanka), Jorge Kadu (Academica Lobito), Adrian Mrowiec (Górnik Wałbrzych), Mateusz Szczepaniak (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Andrzej Bledzewski, Adrian Woźniczka, Mariusz Zasada
Następny mecz: Miedź Legnica – Dolcan Ząbki, sobota 8 sierpnia godz. 20:00 (2. kolejka I ligi)
Motor Lublin
Nie udało się podopiecznym Dominika Nowaka zakończenie okresu przygotowawczego. W ostatnim meczu kontrolnym piłkarze Motoru przegrali z Polonią Warszawa 0:2. Pretendent do awansu z grupy Mazowiecko - Łódzkiej potrzebował zaledwie kilku minut żeby ustalić wynik spotkania. Bramki dla drużyny ze stolicy zdobyli Donatas Nakrošius w 9. i Marcin Kluska w 12. minucie.
Przybyli: Tomasz Tymosiak (Orlęta Radzyń Podlaski), Krzysztof Żukowski (Karpaty Krosno)
Ubyli: Patryk Czułowski, Krystian Brudz, Paweł Jabkowski, Damian Kamola, Robert Kazubski, Mateusz Kłyk, Paweł Lipiec, Dawid Ptaszyński, Walerij Sokołenko, Kacper Skrzypek, Grzegorz Szymanek, Mateusz Majewski (Lublinianka), Maciej Piskor (Hetman Zamość)
Następny mecz: Motor Lublin – Chełmianka Chełm, sobota 8 sierpnia godz. 19:00 (1. kolejka III ligi grupy: lubelsko-podkarpackiej)
SFC Opava
Opava wygrała w pierwszej kolejce II ligi czeskiej 1:0 z Frydek-Mistek. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył w 77 minucie Matus, ale ja jego nieszczęście był to gol samobójczy. Spotkanie obejrzało 1826 widzów.
Przybyli: Dominik Fiser, Jan Zidek (Frydek-Mistek), Lukas Cesek (Slezsky FC Opava U19), Krystof Lasak (Slezsky FC Opava U19), Jakub Swiech (SK Sulko-Zabreh)
Ubyli: Martin Vojtesek, Adam Kusner, Lukas Godula (Mlada Boleslav), Jakub Habusta (Sigma Ołomuniec)
Następny mecz: Ceske Budejovice – SFC Opava, piątek 7 sierpnia godz. 18:00 (2. kolejka II ligi czeskiej)