Brzęczek: Remis to dla nas korzystny wynik
Jerzy Brzęczek: Gratuluję chłopakom, bo patrząc na statystyki poprzednich meczów ze Śląskiem, to dla nas bardzo cenny punkt. W dodatku nie zanotowaliśmy dobrego startu w nowy sezon, wyniki na pewno nie były po naszej myśli, dlatego ten jeden punkt powinien nam dać więcej pewności w naszej grze.
Skąd brak Sebastiana Mili w składzie?
Zdecydowaliśmy się na ustawienie z Piotrem Wiśniewski, to była decyzja czysto sportowa. Sebastian jest naszym ważnym zawodnikiem, ale na pewno nie osiągnął jeszcze takiego poziomu, jakiego byśmy chcieli.
Nie ma pan wrażenia, że jesteście trochę „bezzębni”?
Jesteśmy świadomi, że straciliśmy kilku zawodników ofensywnych, przyszedł Kuświk, który trenował indywidualnie wcześniej i na pewno nie jest jeszcze zgrany z zespołem, jego forma nie jest optymalna. Liczę na Buksę, który z powodów zdrowotnych nie zagrał, a strzelał bramki w poprzednich spotkaniach.
Czy to prawda, że Lechia chce sprowadzić Łukasza Szukałę?
Tę informację przeczytałem w prasie, nic mi nie wiadomo na ten temat.
Skąd różnica pomiędzy pierwszą a drugą połową?
Patrząc przez pryzmat poprzednich spotkań, chcieliśmy przede wszystkim zabezpieczyć tyły i zagrać z kontrataku, ale nie do końca to wykorzystaliśmy. W drugiej połowie Śląsk miał lepsze sytuacje, ale my mieliśmy swoje okazje przed przerwą. Ten mecz powinien nam dodać wiary, bo ten wynik we Wrocławiu jest dla nas korzystny.
Nie brakowało panu decyzji o strzałach?
Tak, kilkukrotnie byliśmy w dobrej pozycji strzeleckiej, niepotrzebnie zwlekaliśmy i to kończyło się kontrą Śląska. Każda strata piłki daje więcej miejsca przeciwnikowi.