Wypowiedzi R. Janickiego i M. Makuszewskiego

Rafał Janicki: Szkoda, że nie udało się nam wygrać, ale musimy małymi krokami dążyć do tego, co graliśmy w zeszłym sezonie. Jeden punkt nas cieszy, bo Śląsk to trudny przeciwnik, który stworzył sobie dziś dwie dogodne sytuacje. Cieszy nas więc, że zagraliśmy na zero z tyłu. Swoje okazje też mieliśmy, także akcje, kiedy wychodziliśmy trzech na dwóch lub czterech na trzech. Trener mówił nam o tym w przerwie, ale w drugiej połowie nie mieliśmy już tak dogodnych okazji. W drugiej połowie Śląsk częściej był przy piłce, my za nią biegaliśmy, dlatego opadliśmy z sił.
Maciej Makuszewski: Przyjechaliśmy po trzy punkty, mamy jeden, więc humory po meczu są mieszane. Trzeba szanować ten punkt. Sytuacje mieliśmy zwłaszcza do przerwy, Śląsk miał najlepszą za sprawą Kamila Bilińskiego. W pewnym momencie drugiej połowy WKS mocno przycisnął, dopisało nam szczęście, gdy Pich trafił w słupek. Ustawiliśmy się dobrze w defensywie, wiedzieliśmy, że Śląsk zaatakuje, czekaliśmy na wyprowadzenie kontry. Szkoda, że lepiej nie rozegraliśmy niektórych piłek.,ale w końcówce też mieliśmy swoje sytuacje. W ostatnich dziesięciu minutach rywal nieco odpuścił i to my lepiej zaczęliśmy operować piłką.