Co słychać u zgód?
przegladsportowy.pl; dziennikbaltycki.pl; motorlub | skomentuj (0)
Zagrożone posady trenerów w Wiśle, Lechii oraz Miedzi, a także zwycięstwa Motoru i Opavy.
Wisła Kraków: Posada trenera wisi na włosku
Posada trenera Wisły Kraków to jeden z najbardziej gorących stołków w ekstraklasie. Werner Lička pożegnał się z tą posadą po zdobyciu mistrzostwa Polski, a Orestowi Lenczykowi i Maciejowi Skorży wręczano dymisję, choć drużyna zajmowała pierwsze miejsce w tabeli. Również Kazimierz Moskal mógł zostać zwolniony, mimo że Biała Gwiazda – jako jedyna drużyna obok Pogoni – nie przegrała w tym sezonie żadnego spotkania w ekstraklasie.
Szkoleniowiec nie prowadził wtorkowego treningu, gdyż został wezwany na posiedzenie Rady Nadzorczej klubu. Uczestniczył w niej także prezes Robert Gaszyński, który 10 marca tego roku zatrudnił Moskala po dymisji Franciszka Smudy. I właśnie zdecydowana postawa szefa klubu, który przed laty grał z Moskalem w Wiśle, zapobiegła zwolnieniu trenera. Prezes zagroził nawet, że poda się do dymisji, gdyby decyzja Rady Nadzorczej była inna.
Następny mecz: Pogoń Szczecin – Wisła Kraków, piątek 21 sierpnia godz. 18:00 (6. kolejka Ekstraklasy)

Lechia Gdańsk: Armia zaciężna
Wraz ze zmianą właściciela w Lechii zmieniły się także zwyczaje w klubie. Prezes Adam Mandziara nie jest nastawiony na to, aby klub kojarzył się z Gdańskiem. To błąd, bo zatracenie takiej wartości to mniej kibiców na trybunach PGE Areny. Fanów nie przyciągają sami piłkarze, którzy grają słabo i nie zdobywają punktów. W biało-zielonych barwach walczy armia zaciężna sprowadzona przez Mandziarę, właścicieli spółki, Marka Jóźwiaka i menedżerów kręcących się wokół klubu.
Brak wyniku sportowego nie może dziwić. Dla osób zarządzających liczy się tylko kasa. I nawet jedna czy druga wygrana biało-zielonych niczego tutaj nie zmieni. Lechia jest coraz mniej gdańska, a wychowankowie są dla Marka Jóźwiaka i spółki tylko złem koniecznym. Lechia jest coraz mniej gdańska, bo Mandziara czy Jóźwiak to nie lechiści, tylko ludzie, którzy patrzą wyłącznie na własny interes. Nie szanują nie tylko młodych graczy, ale także miejscowych firm, które chcą finansować Lechię. - Nie jesteśmy zależni od pieniędzy Lotosu. To Lotos za sponsorowanie Lechii dostaje więcej niż inwestuje - mówił w swoim czasie obecny prezes Lechii.
Następny mecz: Lechia Gdańsk – Górnik Łęczna, piątek 21 sierpnia godz. 20:30 (6. kolejka Ekstraklasy)

Miedź Legnica: Czarne chmury nad trenerem Kuźmą
Niespodzianka w Legnicy! Naszpikowana piłkarzami z ekstraklasową i reprezentacyjną przeszłością Miedź przegrała w derbowej potyczce z ubogim krewnym. Trener Ryszard Kuźma, któremu przed sezonem została powierzona misja tworzenia zespołu na miarę walki o awans, na razie ma problem z wygraniem jakiegokolwiek spotkania. O ile jednak do tej pory jego drużyna remisowała, to teraz dała sobie odebrać wszystkie punkty. I to w meczu z lokalnym rywalem – takich porażek nie wybaczają ani kibice, ani szefowie klubu. Gdy na koniec poprzednich rozgrywek Miedź przegrała w Głogowie, z drużyną musiał się pożegnać Janusz Kudyba.
Następny mecz: Zawisza Bydgoszcz – Miedź Legnica, piątek 21 sierpnia godz. 20:30 (4. kolejka I ligi)
Motor Lublin: Udany rewanż
Piłkarze Motoru na spotkanie z Karpatami Krosno wychodzili bardzo podbudowani. To wszystko za sprawą pierwszej od dziewięciu sezonów inauguracyjnej wygranej. Dodatkowo chęć zrewanżowania się za remis z poprzedniego sezonu sprawiła, że podopiecznych Dominika Nowaka interesował tylko komplet punktów. Początek spotkania pokazał jednak, że drużyna z Krosno nie odda punktów bez walki. W drugiej minucie goście mogli już wyjść na prowadzenie, jednak piłka po strzale zawodnika Karpat odbiła się od słupka. Przyjezdni jeszcze kilkukrotnie próbowali przedrzeć się przez obronę żółto-biało-niebieskich, jednak nic konstruktywnego z tych prób nie wychodziło. Motorowcy również próbowali wyjść na prowadzenie jednak kibicom nie było dane zobaczyć bramki w pierwszej odsłonie meczu. Zamiast bramek uwagę fanów przykuła interwencja sędziego przy ławce rezerwowej. Mianowicie szkoleniowiec Karpat za wulgarne uwagi został przez sędziego głównego odesłany na trybuny.
W przerwie meczu, kiedy obydwa zespoły były już na murawie Stowarzyszenie Kibiców Motoru Lublin wręczyło Prezydentowi Miasta Lublina Krzysztofowi Żukowi szalik z jego imieniem i nazwiskiem oraz podziękowali za nowy stadion i wsparcie, jakie otrzymuje klub ze strony miasta. W drugiej części spotkania do piłki dochodzili częściej piłkarze Motoru. Konsekwentna realizacja założeń taktycznych pozwoliła zawodnikom Motoru przesunąć grę na połowę przeciwnika i stworzenie kilku groźnych akcji. Jednak do osiemdziesiątej minuty Mariusz Stępień był niepokonany, kiedy to Michał Paluch zdobył jak się później okazało zwycięską bramkę. W końcówce spotkania Kamil Stachyra mógł jeszcze podwyższyć prowadzenie, jednak bramkarz gości nie dał się po raz drugi zaskoczyć.
Następny mecz: Motor Lublin – Izolator Boguchwała, sobota 22 sierpnia godz. 17:00 (4. kolejka III ligi grupy: lubelsko-podkarpackiej)
SFC Opava: Drugie ligowe zwycięstwo
Opava wygrała swój drugi mecz w obecnym sezonie. Tym razem pokonała na własnym boisku 3:2 FC Graffin Vlasim. Bramki dla gospodarzy zdobywali: Kuzmanovic, Jurecka oraz Mrazebk. Dzięki temu zwycięstwu Opava zajmuje trzecie miejsce w lidze ze stratą trzech punktów do lidera.
Następny mecz: Vysehrad – SFC Opava, niedziela 23 sierpnia godz. 10:15 (4. kolejka II ligi czeskiej)