Arkadiusz Bator: Pokazaliśmy charakter
własne | skomentuj (1)
- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu pod kątem organizacji gry, zwłaszcza w obronie, była bardzo dobra. Graliśmy odpowiedzialnie i punktowaliśmy przeciwnika. Strzeliliśmy dwa gole, które ustawiły mecz. W drugiej połowie rywal rzucił się do ataku i trochę nie umieliśmy sobie z tym poradzić. Zabrakło utrzymania się przy piłce w drugiej strefie i potem dostaliśmy dwie bramki po dośrodkowaniach. Natomiast w końcówce pokazaliśmy charakter. Kończyliśmy to spotkanie w dziesiątkę i zdobyliśmy bramkę. Duże gratulacje dla chłopców – mówi po meczu z Formacją Port 2000, trener rezerw Śląska, Arkadiusz Bator.
Kogo indywidualnie wyróżniłby Pan w tym meczu?
Pochwaliłbym dzisiaj raczej cały zespół. Na pewno wyróżniał się Michał Bartkowiak. Mateusz Machaj potrafił uporządkować grę. W pierwszej połowie bardzo dobrze radzili sobie środkowi obrońcy, którzy wykluczyli tych dwóch groźnych napastników. Kuba Wrąbel w ważnych momentach pomógł swoimi wyjściami. Jednak bardziej odniósłbym się do zespołu, bo wygraliśmy to, tak jak mówiłem, organizacją gry i charakterem.
Jak skomentuje Pan pracę sędziów? Obie strony miało sporo pretensji.
Ja mam nadzieję, że ktoś ich oceni, to nie moja rola. Przy ławkach było trochę emocji. Uważam, że kilka decyzji podjęli przeciwko nam, kilka przeciwko rywalom. Niemniej były bardzo kontrowersyjne.
Mateusz Machaj opuścił boisko powodu kontuzji. Czy to coś poważnego?
Mateusz doznał lekkiego urazu kolana, objawy tego miał już wcześniej. Doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie go już nie forsować i nastąpiła zmiana. Myślę, że to jednak nic poważnego, choć to sztab medyczny podejmie decyzję.