Marcin Brosz: Zagraliśmy bardzo przyzwoicie
Marcin Brosz: Pierwszą połowę moglibyśmy podzielić na etapy. W pierwszym oba zespoły czekały na to, co się wydarzy na boisku. Druga część I połowy to okres bardzo dobrej gry mojego zespołu. Minusem była nieskuteczność podań. Nad tym pracujemy. Tempo gry, liczba sytuacji bardzo cieszy. Pracujemy nad tymi elementami. Jestem przekonany, że będzie progres w naszej grze i będziemy zdobywać więcej bramek. W II połowie gra wyglądała całkiem inaczej. Bartek miał świetną sytuację. Końcówka to nerwy. Każda sytuacja Śląska, przy takiej pogodzie, murawie powodowała, że musieliśmy być czujni. Środek pola szczególnie się wykazał. Zagraliśmy bardzo przyzwoicie.
Nie ma Pan mimo wszystko pretensji do swoich zawodników za niewykorzystane sytuację sam na sam?
Gdybyśmy grali rok ze sobą i bylibyśmy zgrani, to tak. Ale mamy nowych zawodników i tej spójności nie ma. Nie mają na tyle pewności siebie, żeby każdą sytuację kończyć. Na pewno będziemy w przyszłości robić to lepiej.