Madej: Cieszę się, że się przełamałem
Prezentujemy wypowiedź Łukasza Madeja, nagraną tuż po meczu w Gdańsku. Skrzydłowy Śląsk zdobył bramkę honorową – było to dla niego trafienie do siatki po 2 latach gry, w tym czasie Madej przebywał na boiskach ligowych 3567 minut (w 54 spotkaniach) i 300 w Pucharze Polski (3 spotkania). Dzięki golowi przeciwko Lechii Madej został najstarszym zawodnikiem Śląska w historii z trafieniem w ekstraklasie.
Łukasz Madej: Wiadomo, że milej się strzela bramki zwycięskie, ale cieszy mnie, że się w końcu przełamałem. Poprzednia jesień była nieudana, nie mogłem znaleźć wspólnego języka trenerem Rumakiem. Później wiosną grałem na innych pozycjach, gdzie o te bramki było trudniej, chociaż do tej pory kilka goli powinienem strzelić.
Na pewno szkoda, że nie wykorzystaliśmy rzutu karnego przy stanie 0:0, ale nie ma co gdybać, co by było, gdybyśmy prowadzili. Tak się mecze układają. Z Lechią absolutnie można było tutaj wygrać, niestety przegraliśmy. Z kilku wyjazdów do tej pory powinniśmy przywieźć jakieś zwycięstwa. Niestety to jest nasz duży problem