Robert Pich: Musimy kombinować
własne | skomentuj (0)
Pierwsza połowa zupełnie inna niż druga. Wydaje się, że wejście Michała Chrapka odmieniło grę zespołu. W pierwszej połowie praktycznie nie mieliście sytuacji.
Pierwsza połowa była z naszej strony dramatyczna. Termalika bardzo łatwo stwarzała sobie sytuacje. Mieli dużo wolnego pola w środku i tak naprawdę mogliśmy być szczęśliwi, że straciliśmy tylko dwie bramki do przerwy. Druga połowa na pewno gorsza być nie mogła. Zaczęliśmy grać agresywnie i zbierać drugie piłki.
Później goniliście mocno ten wynik. Było kilka sytuacji, żeby doprowadzić do remisu.
Oczywiście. Po strzelonym golu na 2-1 były fajne okazje. Marcin miał fajną okazję - bramka na 2-2 wisiała w powietrzu. Myśleliśmy, że nam się uda, ale Jan Mucha dobrze bronił. Szkoda bo po strzelonym golu kontaktowym była w nas wiara i zupełnie inaczej graliśmy niż w pierwszej połowie. Niestety jedna połowa nie wystarczyła na ten mecz.
Znowu grasz na obronie. To jest przyznasz, dosyć dziwna wizja trenera.
To nie jest wizja. Po prostu mamy bardzo dużo kontuzjowanych graczy. Augusto jest chory i nie jest tutaj na meczu. Musimy kombinować z tym co jest i walczyć w takim składzie jak jesteśmy.