Drogi Święty Mikołaju! [LIST]

Piszę do Ciebie ten list z okazji Świąt Bożego Narodzenia. W tym roku nie będę prosić Cię o nic materialnego - nie oczekuję sterty prezentów pod choinką. Głęboko wierzę, że w tym magicznym czasie pomożesz spełnić kilka moich pragnień, dotyczących Śląska Wrocław...
Spokojnie, nie jestem zachłanna. Nie proszę Cię o mistrzostwo Polski, ani nawet o wice mistrzostwo. Moim marzeniem na rundę wiosenną jest ZDROWIE. Dla wszystkich piłkarzy WKS-u. Szczególnie dla tych, którzy już leczą kontuzje, by szybko wrócili do formy i regularnej gry. Spraw proszę, by nieszczęścia omijały wrocławską szatnię!
Kolejnym moim marzeniem jest oczywiście pierwsze w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo. Życzyłabym sobie, by przyszło, jak najszybciej. Najlepiej na inaugurację rundy wiosennej w spotkaniu z Cracovią! Do listy moich życzeń dorzucę jeszcze gole. Wspomóż piłkarzy, by strzelali ich, jak najwięcej i, jak najmniej tracili.
Ponadto prosiłabym o jeszcze więcej kontraktów z młodymi zawodnikami. To oni są przyszłością wrocławskiego zespołu. Życzę sobie, by Akademia Piłkarska Śląska Wrocław dalej prężnie się rozwijała i zyskała miano najlepszej w regionie.
Byłabym również wdzięczna, gdyby w nadchodzącym roku ostatecznie wyjaśniła się kwestia właścicielska. By Śląsk Wrocław znalazł się w rękach osoby odpowiedzialnej, kompetentnej, dla której dobro klubu byłoby sprawą priorytetową.
Jak już wcześniej wspominałam, nie marzę w tym sezonie o największych trofeach. Natomiast chciałabym Cię prosić, by Śląsk dostał się do pierwszej ósemki. By spotkania “Wojskowych” były emocjonujące i widowiskowe, pełne walki i ambicji. By widzowie tłumnie zbierali się na Stadionie Miejskim, nie tylko od święta. By kibice mieli zawsze nadzieję do ostatniej sekundy meczu i dopingowali swój klub z całych sił.
Proszę Cię o cierpliwość, wytrwałość i siłę dla wszystkich ludzi związanych z klubem. By każdy kto ma Śląsk w sercu, nigdy nie tracił wiary.
C.