Z tyłu Śląska. Analiza meczu z Budućnostią

20.07.2012 (00:46) | autor : Andrzej Gomołysek | skomentuj (18)

Zasadniczo rozmowa w przerwie meczu ze szkoleniowcem Śląska mogłaby przybrać następujący obrót:

Redaktor: Czy jest krycie indywidualne?
O. Lenczyk: Nie ma.
Redaktor: A krycie strefą?
O. Lenczyk: Nie ma.
Redaktor: A może...?
O. Lenczyk: Nie ma.
Redaktor: A co jest?
O. Lenczyk: Ja jestem.



 

Od strony liczb, wszystko jednak wygląda doskonale. 2-0 na wyjeździe, strzały celne 8-2. Podobno liczby nie kłamią. Tu jednak troszeczkę rozmijają się z obrazem gry.

Śląsk wyszedł w oczekiwanym jako podstawowe w tym sezonie 4-2-3-1, gdzie między trójką ofensywnych pomocników ma zachodzić rotacja na pozycjach, a napastnik ma dość głęboko wchodzić w pole i brać aktywny udział w rozegraniu.

Zaczniemy jednak od tyłu, gdzie nie popisała się żadna z formacji. Budućnost korzystając z braku asekuracji na bokach rozciągała grę możliwie szeroko. Tuż przy linii nie było wsparcia dla bocznych obrońców ze strony tak defensywnych pomocników, jak i graczy ofensywnie usposobionych, którzy w takiej sytuacji powinni wspomagać skrajnych defensorów. Czarnogórcy więc spokojnie szarżowali blisko linii, próbując wyciągnąć Sochę i Mraza z ich pozycji. Udawało im się to nad wyraz często, zaś Pawelec, a zwłaszcza Kowalczyk nie byli w wystarczająco bliskiej odległości,żeby w razie udanego zwodu rywala zaasekurować akcję.

Dodatkowo w sytuacji, gdy do dośrodkowania na jednej z flanek wybiegało dwóch zawodników, skrajny obrońca zajmował się tylko jednym z nich. Drugiego powinien przejąć boczny lub defensywny pomocnik, jednak tego nie było na posterunku. Dało do Buducnosti dwie bardzo dobre sytuacje bramkowe.

Odległości między poszczególnymi formacjami nie przeszkadzały rywalom w rozegraniu piłki. Pozostawione było dużo wolnej przestrzeni na boisku, co pozwalało na w miarę swobodne operowanie piłką nawet na połowie Śląska. Duża poprawa będzie konieczna zwłaszcza przy wzajemnej asekuracji zawodników. Pociesza fakt, że progres był widoczny nawet już w trakcie meczu, kiedy w drugiej połowie Socha trzymał się trochę bliżej Kowalczyka, a Pawelec przytomnie domykał strefy krycia, co kilka razy zapobiegło groźnym sytuacjom.

Z przodu dużo lepiej nie było. Z ośmiu celnych strzałów znaczna większość to niegroźne uderzenia z dystansu. Składnych akcji było jak na lekarstwo, gole Śląsk zawdzięcza kuriozalnie złej pułapce ofsajdowej i rzutowi karnemu w stylu Howarda Webba i nie zmieni tego faktu tradycyjnie świetna główka Elsnera i doskonale wykonany rzut karny Mili.

Kilka razy wrocławianie próbowali skonstruować szybsze akcje, mogło się podobać podania na wolne pole, ale te udane były do policzenia na palcach jednej ręki. Gospodarze zresztą dość szybko się połapali, co kombinują piłkarze Śląska i ustawiali się na tyle dobrze, że byli w stanie przeciąć zagrania wrocławian. Udały się dwie akcje, za pierwszym razem Gikiewicz za szybko ruszył do piłki, zagrywanej przez Sobotę i dał się złapać na spalonym (po czym z ośmiu metrów trafił w bramkarza), a w końcówce spotkania świetne zagranie Stevanovicia zostało zniweczone przez "zaległości treningowe" Diaza.

Obraz póki co wyłania się dość ponury. W sparingach nie było zbyt dobrze, wynik przywieziony z Czarnogóry jest jak z bajki w porównaniu do gry. Cieszyć się można, że dzięki niemu Śląsk zapewnił sobie jeszcze minimum cztery kolejne mecze w pucharach. Z taką jednak grą będzie to również maksimum.

To sezon prawdy dla Oresta Lenczyka. W poprzednich osiągał sukcesy, mając jednak skład w obu przypadkach na walkę o najwyższe lokaty. W tym roku, przy założeniu, że nikt więcej nie dojdzie, Śląsk będzie miał niewielkie szanse na włączenie się do batalii o podium. Jeśli jednak Lenczykowi udałoby się to zrobić, byłby to jego wielki sukces. Może nawet większy niż mistrzostwo.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~paputek (2012-07-20 16:58:06)
Nie ma sie o co bic - od dawna wiadomo ze LM to nie nasze progi. Sklad jest sredni jak na polska lige, wiec nie ma sie czym ekscytowac.
Trener Lenczyk jak to w swoim zwyczaju wykosi cala zagraniczna konkurencje dla pilkarzy z Polski i beda mieli eldoardo. Zero konkurencji. Ten sezon to bedzie klapa.
~Fenderek (2012-07-20 13:28:56)
"W sezonach osiągał sukcesy, mając jednak skład w obu przypadkach na walkę o najwyższe lokaty."

Tak, Wołczek, Dudek- te tytułu zdobyły się same, niepowetowane straty...

Jednego Celebana szkoda. Tyle.
~heh (2012-07-20 11:09:51)
Liga chyba faktycznie słabsza być nie może, choć po wczorajszych meczach mam wątpliwości. Najlepszy był gość od sportu w tej telewizji Ległej, który stwierdził, że "był to udany wieczór dla polskich drużyn." :D Faktycznie, wymęczony remis w Azerbejdżanie, strzelenie bramki przez grających w "10" amatorów z Lipawy i Ruch, który od 75 min. przegrywał u siebie z macedończykami. WOW, sukces! Tylko do kogo my się równamy?
Do składowej sukcesu doliczacie umiejętności piłkarzy. OK, oni to wybiegali. Ale to w jakiej są formie zależy już od Lenczyka. I mimo słabszej wiosny, trzeba przyznać, że niektórych w takiej formie jak za Oresta, jeszcze nie widziałem.
Podsumowując: gość wziął Śląsk, gdy ten walczył o utrzymanie. Z tym samym składem zdobył vice-mistrza, a rok później, też nie specjalnie wzmocniony, mistrza. Wszystko w klubie, którego budżet to może 40% budżetu najbogatszych. Czego Wam jeszcze trzeba, żeby przyznać, że to naprawdę dobry, jeśli nie najlepszy na nasze możliwości trener? A może chodzi o co innego? Może jak by Oro przeprosił tych co się zachować w Szkocji nie umieli, to był by ok? Jak dla mnie to klub powinien z profesorem Lenczykiem usiąść do rozmów o przedłużeniu kontraktu. Tym bardziej, że Waldek ma nową robotę i jeszcze do nie niej wciągnie naszego Mareczka. W tej sytuacji OroProfesoro to najlsze wyjście dla naszego kochanego Śląska.
Hej Śląsk!
~Grand (2012-07-20 10:47:45)
Zgadzam się z ~rag !!! O czym Wy piszecie? Jaki skład??!!
Kto z niego tak dobry odszedł, że piszemy i słuchamy na okrągło o osłabieniu Śląska?
Ćwielong? Nic nie grał cały sezon.
Pietrasiak? Pierwsza runda ok, druga katastrofa.
Fojut? Bardzo słaby sezon jak na jego możliwości.
Celeban? To największa strata ale mimo wszystko uważam, że tyle szczęścia ile go spotkało drugi raz się nie powtórzy. Większość bramek, które strzelił to szczęście. A w obronie? Solidny ale gdy trzeba zagrać do przodu to pojawia się wielki problem, podobnie jakiekolwiek dośrodkowanie. Słaba technika.
Dudek? Sebastian \"kółeczka dwa\" Dudek.
Madej? Jego szkoda ale to i tak nie jest wielkie osłabienie. Uważam, że Patejuk jest o wiele lepszy! Grodzicki to dopełnienie. A Kowalczyk duże wzmocnienie. Byle odzyskał formę.
Liczę na stabilizację w składzie, której zabrakło w poprzednim sezonie i dlatego moim zdaniem był taki nierówny.
~Gabik (2012-07-20 10:46:22)
Zapamiętajcie moje słowa:
Z trenerem Lenczykiem to my może i nie wejdziemy do Ligi Mistrzów - tak jak inni przez ostatnie 15 lat...

Ale za to się przynajmniej do LM WCZOŁGAMY! ;-)
~Misiek (2012-07-20 10:25:28)
Zwyczajne malkontenctwo bije z tego tekstu panie Gomołysek ! Wiecej wiary i optymizmu Panu ordynuję w dla dobra pańskiego zdrowia, bo żółć zaleje, albo żyłka pęknie :). Wielki Kazimierz Górski powiedział: " gra się tak jak przeciwnik pozwala". Ciekawy jestem Pańskiej analizy wczorajszych meczów w LE Amici i tych bez berła i korony ulubieńców pzpn ? Brawo Orest Lenczyk ! Hej Śląsk Wrocław MISTRZ !
~chmielu (2012-07-20 10:22:24)
Moim zdaniem to już jest lekka psychoza- wylosowany został rywal dla Śląska w III rundzie, piszą o tym wszystkie portale, a pierwszą wiadomością o 10:30... jest krytyka Lenczyka za wygrany mecz wyjazdowy
~pi0tr-ek (2012-07-20 10:20:52)
Brutalnie prawdziwa analiza.
Podpisuję się pod wszystkim poza ostatnim akapitem.
~bary (2012-07-20 09:59:46)
Jak coś nie dokupimy to będziemy płakać taki przeciwnik a gra poniżej pasa
~TylkoŚląsk (2012-07-20 09:21:03)
Jeszcze tylko dodam, że zabrakło mi krytyki Gikiewicza. Owszem chłop walczył, wymusił czerwoną kartkę dla zawodnika Budućnosti, ale:
1) Spalił przy podaniu Soboty, by później strzelić w bramkarza... Tragedia, tak się rwał do przodu, że o spalonym nie pomyślał... a ten strzał, w pełnym biegu, co?
2) Chyba właśnie Giki za wcześnie wbiegł w pole karne i Mila musiał powtarzać strzał. Gdyby za drugim razem nie trafił... To był Giki, czy ktoś inny - poprawcie, jeśli się mylę.
3) Zero zwodów, bezroduktywne dla formacji ataku bieganie po boisku.
4) Jedyny plus: walczy, wraca się i wspomaga obronę w środku pola.
~TylkoŚląsk (2012-07-20 09:14:50)
Grunt, że Solorzowi podobał się mecz (tak twierdził Birka na antenie polsatu) i dzięki temu panowie Solorz i Dutkiewicz jakoś się dogadali, że może jednak jakaś szansa na LM jest i już kolejnego dnia Śląsk dostał bodaj 2.2 mln PLN netto.

Analiza w sumie trafna, ale bez długich dywagacji można stwiedzić okiem nieuzbrojonym, że defensywa to będzie największa bolączka WKSu na początku sezonu. Później może Lenczyk jakoś to poskleja (albo i nie). Przyjście Jodłowca powinno nam pomóc.

Moim zdaniem najważniejsza będzie lokata zespołu na półmetku rozgrywek. Wówczas będą zapadać decyzje co dalej, czy Mila dostnie nowy kontrakt itp. itd.
~Peters (2012-07-20 09:00:48)
Ja po wczorajszych występach "wielkich" naszej ligi(legia i lech) w LE myślę, że poziom naszej ligi może być jeszcze niższy. Remisy z Azerami i Łotyszami?!?!?!?! WTF?! Ciekaw jestem formy pozostałych drużyn bo jak dla mnie ci "wielcy" już dawno są bardzo malutcy. Hej Śląsk !!!
~pho (2012-07-20 09:00:42)
krytycy będą krytykować nawet jak śląsk wygra ligę mistrzów. ile może być sezonów prawdy, awans z przedostatniego miejsca na drugie, zdobycie mistrzostwa polski przecietna, zeby nie powiedziec slaba druzyna. aktualnie sytuacja klubu nie jest wesola. mam wrazenie ze zdobycie mistrzostwa i gra w pucharach jest bardzo nie na reke wladzom klubu i wlascicielowi
~wukaes22 (2012-07-20 06:23:10)
"W poprzednich osiągał sukcesy, mając jednak skład w obu przypadkach na walkę o najwyższe lokaty."

Tylko, że ten skład najwyższe lokaty zdobywał dzięki Orestowi. Ci sami piłkarze za Tarasiewicza bronili się przed spadkiem. A jedynym realnym osłabieniem przed tym sezonem jest odejście Celebana. A może pan "redaktor" twierdzi, że Pietrasiak jest lepszy od Grodzickiego ? W dodatku pan chyba nie wie, że Solorz wczoraj zaklepał Dwaliszwiliego i Jodłowca. Słaby tekst pana redaktora z Wałbrzycha, w dodatku przepełniony niechęcia do Lenczyka.
~Jad (2012-07-20 05:47:54)
Nic dodać nic ująć.
~Slayer (2012-07-20 04:50:53)
jakie podważanie klasy?! Tożto sucha analiza tego że zaznaczam na chwilę obecną mamy bardzo wąski skład, kóremu będzie bardzo ciężko włączyć się do walki o najwyższe cele, ot co.
Jedrzej_IV (2012-07-20 01:19:01)
odautorsko:
nie wiem na ile to tendencja, to że odniósł taki sukces to wypadkowa jego umiejętności, umiejętności piłkarzy i słabości ligi, teraz piłkarzy za bardzo nie ma, poziom ligi już taki jak rok temu niski po prostu być nie może, będzie świetna okazja, żeby zamknąć usta krytykom, dlatego widzę to jako sezon prawdy

pozdrawiam,
AG
~rag (2012-07-20 01:09:45)
"W sezonach osiągał sukcesy, mając jednak skład w obu przypadkach na walkę o najwyższe lokaty."

Masz na myśli nasz skład z zeszłego i obecnego sezonu? Wolne żarty. Nie wiem skąd ta tendencja do atakowania Lenczyka i podważania jego klasy, ale jest tego za zdecydowanie za dużo.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41