Śląsk 0-1 Athletic: Niezłe pożegnanie

22.07.2012 (13:40) | autor : Michał Zachodny
własne | skomentuj (10)

Pożegnania powinny być takie, jak to Dariusza Sztylki. Legenda Śląska, nie bójmy się użyć tego określenia, karierę skończył na szczycie, w koronia Mistrza Polski, a żaden szpaler, zwłaszcza ten utworzony przy jeszcze skromnej publice niedzielnego wczesnego przedpołudnia, nie wyrazi wdzięczności kibiców i jego przyjaciół z wrocławskiego klubu. Skromna ceremonia przed meczem Śląska z Athletic Bilbao mogła i pewnie powinna być okazalsza - miejmy więc nadzieję, że donośne skandowanie imienia i nazwiska Dariusza Sztylki rozbrzmi na Stadionie Miejskim jeszcze nie raz.



 

Zgodnie z zapowiedziami Oresta Lenczyka, na murawę w meczu o trzecie miejsce Polish Masters wybiegła inna jedenastka, a sam szkoleniowiec jak ognia unikał stwierdzenia, że to ekipa rezerwowa. Stąd nadzieje kibiców głównie dotyczyły tego, że zawodnicy, którzy nie zagrali w Podgoricy zrobią wszystko, by na rewanż już wyjść. Jednak pierwszy ruszył Athletic, pokazując momentami dlaczego w poprzedniej edycji doszli do finału Ligi Europy - w dziewiątej minucie po kapitalnym krótkim rozegraniu futbolówki w polu karnym Śląska przez Susaetę, jego kolega nie wykorzystał swojej szansy.

Ze strony gospodarzy ładnie urywał się rywalom Sylwester Patejuk, a także Diaz, wymuszając nieczyste zagranie Guruepgui, który obejrzał żółtą kartkę. Po kwadransie gry nieźle dośrodkował grający w środku pomocy Dalibor Stevanović, lecz piłka tylko odbiła się od ochraniaczy Wasiluka i przeleciała obok bramki. W Śląsku brakowało zrozumienia, dużo podań kończyło się stratami, a nawet udany drybling w pobliżu szesnastki rywala nie przekładał się na sytuacje. Athletic, po niezłym starcie, stracił odrobinę dynamiki w swoich akcjach, popełniając łatwe błędy, często szukając zawodników znajdujących się na pozycji spalonej. Jeden z bardziej składnych ataków mógł zakończyć się golem, lecz strzał Iraoli został świetnie zablokowany przez Marka Wasiluka.

Końcówka pierwszej połowy także nie obfitowała w futbolowe fajerwerki, choć przyniosło pierwszą bramkę. Zanim jednak Markel Susaeta łatwo wykończył składną akcję lewym skrzydłem drużyny z Bilbao, występujący na stoperze Jonas Ramalho, świeżo koronowany mistrz Europy w reprezentacji Hiszpanii do lat 19, udanie zablokował uderzenie Voskampa z niezłej pozycji. Akcja szybko przeniosła się na drugi koniec boiska i dała prowadzenie rywalom - dośrodkowywał Castillo, nikt nie przeciął piłki na krótkim słupku, a Susaetę zgubił kompletnie Amir Spahić, który dopełnił formalności.

Druga połowa, a przynajmniej jej pierwsze piętnaście minut, przyniosła najklarowniejszą sytuację Śląska. Po krótkim rozegraniu między Grodzickim a Gikiewiczem, piłka została posłana do Diaza, ale z przebitki skorzystał Garyga i prostopadłym podaniem obsłużył Patejuka. Ten umiejętnie się obrócił, piłkę na pełnej szybkości podprowadził i oddał niezłe uderzenie, niestety przez Fernandeza sparowane. Athletic nie pozostawił tego ataku bez odpowiedzi - Gikiewicz musiał odważnie wyjść z bramki, by odbić uderzenie Toquero, a po chwili Kamil Juraszek świetnie wyczutym wślizgiem oddalił zagrożenie.

Mecz stał się bardziej wymianą ciosów, także w Śląsku wreszcie coś się działo w ofensywie. Bardzo inteligentne podanie Spahicia do Garygi dało młodemu zawodnikowi sporo czasu w polu karnym Athletiku, lecz jego wycofanie na szesnasty metr była za mocne dla Patejuka, by mógł on oddać strzał. W 64. minucie Raul Fernandez znów musiał się wysilić przy dosyć przypadkowym uderzeniu Diaza, a po chwili kapitalnie uwolnił się na lewym skrzydle Patejuk, tylko by na końcu katastrofalnie podać do Voskampa. Zupełnie jakby nowy nabytek Śląska stracił głowę w najprostszej sytuacji.

Gdy przez stadion przechodziła meksykańska fala, zagroził Athletic - pięknie dośrodkował Ismael Lopez z lewej strony, a tylko zła decyzja de Marcosa nie dała zespołowi z Bilbao podwyższenia. 23-latek złożył się do dziwnego uderzenia nogą, zamiast odpowiednio przyłożyć głowę do piłki. Po chwili obaj rolami się wymienili, lecz to też nie dało im bramki, choć powinno, zwłaszzca, że de Marcos wyłożył futbolówkę Lopezowi na pustą bramkę, na piąty metr. Na szczęście dla Śląska nie dosięgnął on piłki. W ostatnich minutach jeszcze szansę miał Toquero, jednak nie tylko był na spalonym, ale także powstrzymał go Rafał Gikiewicz.

Samo zakończenie przyniosło również zmiany i wprowadzenie zawodników z Młodej Ekstraklasy. Podopieczni Łukasza Becelli bardzo ambitnie podeszli do swoich szans, stwarzając niemałe zamieszanie swoją walką o każdy metr boiska, która przyniosła Śląskowi dwa stałe fragmenty gry. Szkoda, że zostały one łatwo zmarnowane, lecz pozytywne wrażenie po tych chłopcach na pewno pozostanie w świadomości kibiców i jest to również miła odmiana. Co więcej, dobrą dyspozycję zaprezentował Robert Menzel, a Garydze zabrakło odważniejszych decyzji pod bramką rywala, by także mógł on liczyć na podobną opinię. Reszta zawodników, seniorów, raczej nie dała powodów Lenczykowi, by mógł on swoją decyzję w sprawie jedenastki na rewanż z Buducnosti zmienić - jeśli już, to tylko Rafał Grodzicki i Sylwester Patejuk mogą liczyć na niespodziankę w środowy wieczór z Ligą Mistrzów na stadionie miejskim.

Śląsk Wrocław 0-1 (0-1) Athletic Bilbao


Strzelcy: Susaeta 43\'

Składy drużyn:
Śląsk Wrocław:
R.Gikiewicz - Juraszek, Grodzicki, Wasiluk, Spahić - Patejuk, Menzel, Stevanović, Garyga (82\' Tetłak) - Diaz (86\' Kubiak), Voskamp (82\' Sikorski)
Athletic Bilbao: Fernandez - Iraola (62\' Etxeberria), Aurtenetxe, Ramalho, Castillo - Gallareta, Gurpegui (46\' Iturraspe), I.Martinez (46\' Lopez), Perez (46\' Marcos) - Susaeta, Toquero

Widzów: 15 000
Sędziował: Marek Opaliński



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~mirek (2012-07-23 06:26:31)
~luka
bez kogo???
bo ja tam widziałem tylko 10 może 12 facetów w większości nie ubranych w barwy tylko w jakieś koszulki ze szmateksu zabraniających się bawić kibicom
~luka (2012-07-22 20:55:39)
teraz juz wiecie co znaczy śląsk bez prawdziwych kibicow , bez dopingu ktory pozwala ruszyc do przodu,podniesc sie z opresji,,,,,to juz nie jest to samo widowisko....a o ciarkach na calym ciele mozna zapomniec,,,,,,,.......hej Śląsk......
~Artur85 (2012-07-22 19:10:10)
pikniki miały co chciały, nikt im nie przeszkadzał w oglądaniu i nie zagłuszał widowiska, czyli teatr a nie stadion. Brakowało dopingu? To nie psioczyć na sektor B, bo to oni sprawiają, że widowisko staje się lepsze.
Stadion jest duży, oglądacze też znajdą dla siebie miejsce gdzie zjedzą sobie parówkę w bułce i popatrzą na murawę.
~mici (2012-07-22 15:47:31)
`radek: zgadzam sie w 100%, w czym był problem z tą falą, siedzę zawsze na B a tym razem wziąłem i namówiłem 10 osób z rodzinami i dziećmi które w ogóle nie chodzą na mecze, miałem nadzieję, że będzie jak wczoraj a tu plaża, siedziałem na C i żal że dzieciakom nie pokazaliśmy szoł by się uczyły..70% ludzi nie znało słów piosenek poza WKS a na fali dzieciaki się bawiły i kobiety stwierdzały, że mogą je póżniej puszczać na mecze...wiec po co ta napinka..Gówno Wyborcze będzie miało teraz o czym pisać..podziały, wojna..a NASZ ŚLĄSK JEST JEEEEEEEEEEDDDDDDDDDDDDEEEEEEEEEN !!!!!!!!!!
~radek (2012-07-22 15:12:57)
Ja nie rozumiem po co te animozje co do dopingu pikników. Jakie pikniki są każdy wie. Ale Janusze tez są potrzebni, bo kupują bilety i Śląsk ma więcej kasy.
Wiec skoro zależy nam by Śląsk był mocny, to zróbmy tą pier...ną fale, a nie jakieś babskie fochy. Niech się pikniki cieszą i niech przyjdą na kolejny mecz i niech zostawią więcej kasy. A jak się piknikowi spodoba, to i śpiewać się nauczy z czasem. A przecież o to nam chodzi żeby w końcu cały stadion śpiewał a nie tylko B.
~wks (2012-07-22 14:50:02)
dlaczego nie bylo dopignu ???co to za fochy w sektorze b,dziecinada,a oni chca do europy,z czym ??
~do autora (2012-07-22 14:17:41)
Spahić nie zgubił Susaety bo jak padał gol to dopiero wchodził na boisko po pomocy medycznej. Autor chyba z pamięci podał relację zamiast oglądać mecz ;)
~trot (2012-07-22 14:06:11)
ale piknikowo-januszowa fala była cudooooooooooowna!!! Szkoda, że na nic więcej pikników nie było stać...
~Rotary (2012-07-22 13:51:37)
"Stadion naprawdę oszalał, kibice gwiżdzą na kibiców z sektoru B, którzy nie chcą brać udziału we wspaniałej piknikowej meksykańskiej fali"...żenujący wpis z relacji live...jakoś w PP z Arką "wielcy" kibole mogli pokibicować z dziećmi. Tym razem już im takiej przyjemności nie zrobili, a mogli choć wykonać tą głupią falę..."Podziękowania"...a jednak...kultura rodem z Europy Wschodniej. Gdzieś mam Wasze głosy krytyki, nawet ich nie będę czytał, wolę zobaczyć dobry mecz finałowy.
~trot (2012-07-22 13:45:02)
Brak dopingu fanatyków z sektora B (oporowska) był dość widoczny
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41