Dragićević: Jestem dumny z drużyny
własne | skomentuj (0)

Radislav Dragićević: Gratuluję Śląskowi przejścia do następnej rundy. Potwierdzam, że scenariusz, a raczej jego pierwsza część się spełniła. W szatni, podczas przerwy, rozmawialiśmy, by jak najszybciej strzelić drugą bramkę, choć nam się nie udało awansować. Jestem zadowolony z ich postawy, mimo eliminacji. Uważam, że do kolejnej rundy awansował zespół, który strzelił więcej bramek, po prostu. Nie mogę oceniać, która jest piłkarsko słabsza, bo to dwie różne ekipy. Mój zespół jest złożony z młodzieży, a Śląsk jest drużyną doświadczoną, miał w tym względzie pewną przewagę.
Te rzeczy, jak karny w pierwszym meczu, to rzeczy pechowe, wpływające jednak na wynik meczu, ale nic z tym nie mogę zrobić. Dla mnie ta jedenastka była niesłuszna. Z racji, że mamy niedoświadczony zespół, myślę, że to podcięło im skrzydła w pierwszym meczu. Po dzisiejszym meczu gratulowałem sędziom dobrego spotkania, ale nie do mnie należy przekrojowa ocena ich występu.
Po wylosowaniu Śląska, analizach gry tego zespołu, doszliśmy do wniosku, że to doświadczony i dobry zespół. Nie jestem szczęśliwy z odpadnięcia z europejskich pucharów, ale na pewno już z postawy jak najbardziej. Da nam to bezcenne doświadczenia w kolejnych meczach, choćby ligowych.
Petković grał kilka lat temu w Polsce, lecz grał niewiele, stąd nie mógł nam wiele pomóc w analizie gry. Pewne uwagi nam przekazał. Grę Śląska jest w miarę łatwo rozszyfrować, grają głównie z kontry. W przypadku naszego klubu, często musimy sprzedawać najlepszych graczy i nie stać nas na piłkarzy o podobnej wartości. Czasami uda nam się wzmocniĆ skład, bardzo możliwe, że wkrótce kilka krajowych dokonamy.
Wiem o najbliższych rywalach Śląska niewiele. Jestem przekonany, że Helsingborg będzie Śląskowi bardziej leżał w następnej rundzie, ta przeprawa będzie łatwiejsza w kolejnej rundzie. Uważam, że to wielka szkoda, że część kibiców Śląska nie mogła obejrzeć meczu w Podgoricy, miałem nadzieję, że oba spotkania będą w pokojowej atmosferze. Sądzę, że spotkania rozgrywają się głównie dla widzów i dla mnie to nie jest w pełni zrozumiała sytuacja, gdy kibice muszą opuścić stadion na kwadrans przed końcem meczu. Chcę jednak podziękować za przyjęcie w ostatnich trzech dniach w Polsce oraz organizację meczu. Nawiązując do wrześniowego spotkania, mam nadzieję, że wykorzystamy doświadczenia z tego, jak powinny takie spotkania być organizowane.