W Hanowerze z szacunkiem o Śląsku
hannover96.de | skomentuj (1)
Prezentujemy komentarze z obozu Hanoweru 96, które pojawiły się na oficjalnej stronie tego zespołu. Wśród wypowiadających się kurtuazyjny szacunek miesza się z podziwem dla miasta i nowego stadionu, dominuje jednak przekonanie o awansie
Trener Miro Slomka powiedział po losowaniu: "WKS Śląsk Wrocław nie jest łatwym losem. Co prawda przegrali dwukrotnie dotkliwie w eliminacjach Ligi Mistrzów, ale musimy się mieć na uwadze. Nie będzie łatwo rywalizować w meczach z Mistrzem Polski. Postaramy się rozszyfrować przeciwnika. W niedzielę grają oni Superpuchar z Legią, a 18 sierpnia pierwszy mecz ligowy z Widzewem. Będziemy uważnie obserwować te mecze, by móc się jak najlepiej przygotować do meczu ze Śląskiem. Z Wrocławia do Hannoveru jest "tylko" 550 kilometrów w linii prostej. To pewne, że wiele fanów przyjedzie za swoją drużyną. Mając zaś wsparcie naszych kibiców mamy nadzieję osiągnąć w rewanżu korzystny rezultat końcowy.
Perspektywa wyjazdu do Wrocławia odpowiada Arturowi Sobiechowi: "Wrocław to piękne miasto. Nowy stadion na 40 tysięcy widzów jest świetny." Odnośnie Śląska jest równie kurtuazyjny co Miro Slomka: "Widziałem skróty spotkań z Helsingborgiem, wprawdzie wrocławianie przegrali oba pojedynki, ale są niebezpiecznym przeciwnikiem. Końcem końców zostali Mistrzem Polski. Mówię jedna z pewłnym przekonaniem, że mamy dobrą drużynę i osiągniemy fazę grupową"
Na wyjazd do Polski cieszy się także trener przygotowania fizycznego H96 - Edward Kowalczuk, choć jego wypowiedź może nieco dziwić, gdyż w wywiadzie dla strony Hanoweru twierdzi: "Byłem na meczu ME między Polską i Turcją". Kotynuuje jednak w lepszym tonie: "Panowała szalona atmosfera, wszystko jest nowe - stadion, lotnisko, infrastruktura. Nie tylko nowe, jest idealne"