Superpuchar: 'Gospodarze' wygrywają w karnych!

12.08.2012 (18:36) | autor : Michał Zachodny
własne | skomentuj (7)

O stawce tego meczu świadczyło wiele - przede wszystkim problemy z organizacją zawodów w poprzednim sezonie, traktowanie kibiców Śląska oraz ceny dyktowane przez Ekstraklasę. Zupełnie jakby te zawody po prostu trzeba było rozegrać, nie zważając zupełnie na to w jakich okolicznościach się one odbędą, a fakt, że ktoś zadecydował zrobić Śląska gospodarzem spotkania był jawną kpiną z całego tego zamieszania.



 

Mimo wszystko, trenerzy obu drużyn starali się zachować powagę i wystawili w miarę silne składy - Orest Lenczyk nawet dał szansę wystąpienia Tomaszowi Jodłowcowi na środku obrony, a Mariusz Pawelec wreszcie wystąpił na jej lewej stronie. Początek należał zdecydowanie do Legii, ale chaos jaki panował na boisku trudno było opanować zawodnikom obu drużyn - słabo grał środek pola w drużynie Jana Urbana, a podopieczni Oresta Lenczyka nie kwapili się do rozgrywania piłki i atakowania. Dopiero po kwadransie zobaczyliśmy groźniejszy strzał, gdy Żyro wykorzystał błąd Soboty, lecz Gikiewicz ładnie wybronił. Dziesięć minut później wreszcie mistrzowie Polski ruszyli z własnej połowy, przed doskonałą szansą stanął Mila, lecz zbyt zwlekał z uderzenim i w końcu został zablokowany.

Legia odpowiedziała dobrym rozegraniem rzutu wolnego, ale gdy miejsce do strzału na piątym metrze miał Jędrzejczyk, w komiczny sposób się przewrócił i w piłkę nie trafił. Jeszcze po kilku chwilach popisał się refleksem Gikiewicz, by wreszcie kibice zobaczyli otwierającą wynik bramkę. Była to istna powtórka z rozrywki, z ostatniego meczu poprzedniego sezonu - Sebastian Mila dośrodkował z rzutu wolnego z głębi pola przy linii bocznej, do futbolówki wyskoczył Rok Elsner i po koźle piłka wpadła obok słupka. W Krakowie Jovanić przynajmniej próbował interweniować, a w Warszawie Kuciak poślizgnął się i wylądował na dolnej części pleców.

W przerwie Orest Lenczyk zmienił napastników - Diaza zastąpił Voskamp - a Jan Urban zdecydował się skorzystać z dodatkowych udogodnień przygotowanych przez organizatora i wykorzystał połowę swoich opcji, czyli... trzy z sześciu. Na boisku pojawili się Radović, Ljuboja i Kosecki co od razu lepiej wpłynęło na grę "gości" tego spotkania. Śląsk kontynuował grę defensywną i bez piłki, lecz szybko okazało się, że większa jakość Legii wystarczała, by przebijać zasieki wrocławian. Radović wycofał piłkę piętą do Ljuboi, a na raty kapitalnie interweniował Gikiewicz. Po chwili wyciągał już piłkę w siatce, ponieważ były zawodnik francuskiego PSG perfekcyjnie przymierzył z rzutu wolnego.

Śląsk tylko przez chwilę próbował się odgryźć po straconej bramce, lecz to pozwoliło przeprowadzić zdobywcom pucharu Polski kontrę - na prawej stronie znalazł się Radović, wpadł w pole karne, już prawie położył Gikiewicza i chciał go przelobować, gdy golkiper "gospodarzy" jedną ręką wybił piłkę na rzut rożny. Dwadzieścia minut przed końcem sytuacja się powtórzyła, ale tym razem skrzydłowy Legii uderzył obok bramki.

Dopiero w samej końcówce raz jeszcze Śląsk rozpoczął jako taką grę na połowie przeciwnika - po kilku przebitkach po dośrodkowaniu Mili, piłka wróciła do kapitana "gospodarzy", który starał się ją posłać z powrotem w pole karne. Futbolówkę głową przedłużył Kowalczyk, dopadł do niej Cetnarski i pokonał Kuciaka... lecz wcześniej zabrzmiał gwizdek sędziego. Liniowy słusznie zasygnalizował, że obrońca Śląska był na spalonym asystując przy golu. Po chwili Cetnarski miał jeszcze jedną szansę, ale z ostrego kąta jego uderzenie zablokował Kuciak. W ostatniej minucie gry Sobota mógł wyłożyć piłkę do pustej bramki Voskampowi, ale przesadził z siłą dośrodkowania, by następnie spod linii końcowej próbować strzelić gola samemu.

Ostatni gwizdek sędziego oznaczał konkurs jedenastek, a do pierwszej podszedł kapitan Śląska, Sebastian Mila. Pewnie pokonał Kuciaka, a po chwili Rzeźniczak nie dał szans Gikiewiczowi. Sobota ze szczęściem trafił, lecz Saganowski spudłował... tylko by powtórzyć karnego, przez zbyt wczesne wyjście golkipera Śląska - napastnik podszedł jeszcze raz i posłał piłkę wysoko na "Żyletę". Kowalczyk mocnym i plasowanym uderzeniem podwyższył prowadzenie. Pozostało ono na 3-1, ponieważ Radović znów został tym przegranym w pojedynku z Gikiewiczem. Jodłowiec mógł Superpuchar Śląskowi wygrać, ale uderzył w Kuciaka, Ljuboja się nie pomylił, a Cetnarski dał już trofeum drużynie z Wrocławia.

Możemy więc śmiało zrelacjonować, że mecz się odbył, Ekstraklasa powinna być zadowolona z emocji w serii jedenastek, a mała frekwencja spowoduje, że niewiele osób zapamięta jak wielką organizacyjną wtopą ten mecz się okazał.


Śląsk Wrocław 1-1 (1-0, 4-2 po rzutach karnych) Legia Warszawa

Strzelcy: Elsner 39 - Ljuboja 59

Karne: 1-0 Mila, 1-1 Rzeźniczak, 2-1 Sobota, 2-1 Saganowski (przestrzelony), 3-1 Kowalczyk, 3-1 Radović (obroniony), 3-1 Jodłowiec (obroniony), 3-2 Ljuboja, 4-2 Cetnarski.

Składy:
Śląsk Wrocław:
Gikiewicz - Socha, Kowalczyk, Jodłowiec, Pawelec, Elsner (74 Kaźmierczak), Stevanović (74 Cetnarski), Mila, Sobota, Patejuk 88 Gikiewicz), Diaz (46 Voskamp)
Legia Warszawa: Kuciak - Jędrzejczyk, Rzeźniczak, Astiz, Wawrzyniak (70 Suler), Vrdoljak,Gol (46 Radović), Furman (70 Łukasik), Żyro (56 Kosecki), Kucharczyk 46 Ljuboja), Saganowski

Widzów: 1000
Sędziował: Daniel Stefański



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~Drobna uwaga (2012-08-12 19:50:28)
szczodre -> Rusko już prawie od pół roku nie jest szefrm Ekstraklasy SA :) . Brawo Śląsk i Giki !
~Krzychu (2012-08-12 19:34:50)
no i po drodze był Puchar Ekstraklasy 2009 co prawda z Tarasiem,ale szacun za grę ofensywną za jego pracy w Śląsku!
~jzw (2012-08-12 19:08:46)
Hej Śląsk - WKS=wiceMP2011- WKS=MP2012- WKS zdobywca superpucharu Polski2012--Hej Śląsk, Hej Śląsk---My kibice Śląska ..Wrocław czeka na MP2013
~xxx (2012-08-12 19:03:50)
Pareiki nie było w bramce przy golu Elsnera bo doznał kontuzji.
~Colo (2012-08-12 19:02:04)
W Krakowie to nie Pareiko, tylko rezerwowy Jovanic stał na bramce, jak Elsner zdobył gola.
Jurecki (2012-08-12 19:01:19)
ten puchar jest nasz ten puchar do Śląska należy...
W końcu jakiś pozytyw ,,nowego" Śląska a opinia komentatora: ,,Wymiana całej lini obrony, nie wyszła Śląskowi czego efektem była kompromitacja w pucharach"
Jak to jest Solorz kasy nie daje, transferów nie ma a Śląsk zdobywa kolejny puchar.
~szczodre (2012-08-12 18:57:55)
ŚLĄSK PANY!!!!!!!!!!!! LATO I RUSKO, FAUL! JACYŚ PANOWIE Z GMINY PRZEKAZALI PUCHAR I MEDALE!!!!!!!!!!!!WSTYD, BĄDZ CO BĄDZ DOBRZE OPŁACANI PREZESUNIXIBRUCO PIŁKI W POLSCE.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41