O. Lenczyk: Jutrzejszy mecz jest dla nas szansą
Orest Lenczyk: Trener nigdy nie potrafi przewidzieć wyniku meczu. Bardzo, żałuję, że pierwszy mecz nie zakończył się wynikiem 5:3, a nie 3:5, bo jutrzejsze widowisko byłoby o wiele bardziej atrakcyjne. W poprzednim meczu mieliśmy okres słabej gry, dobrej gry, bardzo dobrej oraz bardzo słabej gry. Jutrzejszy mecz jest dla nas szansą. Mamy 90 minut walki na boisku. Jeśli nie będziemy popełniać takich błędów jak we Wrocławiu mamy szansę na dobry wynik nie ukrywając, że faworytem jest drużyna Hannoveru. W zasadzie przyjechaliśmy w składzie najmocniejszym. Nie ma tylko stopera Grodzickiego, który nie wyleczył kontuzji do końca. Pozostali są gotowi do gry.
Wspomniał Pan trener, że zabrakło tylko Grodzickiego. Pojawiła się informacja, że z drużyną przyjechał m.in. Diaz. Czy ktoś ważny został we Wrocławiu?
Skoro przyjechał Diaz, oznacza to, że musiałem z kogoś zrezygnować. We Wrocławiu został Łukasz Gikiewicz.
Pojawiła się informacja, że w drużynie gospodarze dojdzie prawdopodobnie do czterech zmian.
U nas z pewnością dojdzie trzech nowych zawodników, więc siły pod tym względem będą wyrównane.
Pojawiła się dzisiaj informacja, że rozmawiał pan z prezydentem Dutkiewiczem…
Jesteśmy w Hannoverze, a Pan zadaje pytanie niezwiązane z meczem. Zapamiętam sobie Pana na długo.