Młodzież bez zwycięstwa


Młody Ślask nadal bez wygranej we Wrocławiu. Podopieczni trenera Łukasza Becelli przegrali z Podbeskidziem 1:2, a trafienie dla WKS-u zanotował wyróżniający się w meczu Paweł Garyga.
Wrocławianie zaczęli mecz w składzie z Krzysztofem Żukowskim między słupkami oraz Tadeuszem Sochą i Markiem Wasilukiem w linii obrony. Goście na Oporowską przyjechali w młodym zestawieniu, w dodatku tylko z czterema rezerwowymi. To jednak na pokonanie Śląska wystarczyło, choć widać było, że piłkarsko WKS jest lepszy, to wygrywa ten, kto zdobędzie więcej bramek.
Gospodarze dobrze rozpoczęli spotkanie od pierwszej minuty przejmując inicjatywę na boisku. Potwierdzeniem tego była akcja w 18 minucie, gdy Garyga zdecydował się na solową akcję, niczym Waldemar Sobota w piątek w Bielsku-Białej, rozpędził się, minął dwóch zawodników i strzelił, a futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Pomocnik chwilę później mógł podwyższyć, ale tym razem piłka poszybowała obok słupka. W 23 minucie po jego uderzeniu niepewnie broniący Dankowski z trudem piąstkował przed siebie, ale Majcher nie skorzystał z prezentu. Sytuacja zemściła się po kilku chwilach. Przy dośrodkowaniu piłka trafiła w rękę Juraszka i arbiter podyktował rzut karny, pewnie zamieniony na bramkę przez Reimana. Gol dodał przyjezdnym pewności siebie i końcówka pierwszej połowy należała do nich. W 43 minucie groźnie uderzał Janeczko, ale Żukowski zdołał obronić. Kolejna akcja zakończyła się jednak golem do szatni. Po świetnym podaniu przed bramką znalazł się Nowak i po chwili piłkarze Podbeskidzia mogli gratulować koledze strzelenia gola.
Po przerwie zielono-biało-czerwoni szturmowali pole karne przeciwników - z dystansu groźnie strzelali Fedyna, Sikorski i Garyga, ale Dankowski był na posterunku. W 65 minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Tetłak, ale jego strzał instynktownie zdołał odbić golkiper. Gracze Śląska atakowali z pasją, jednak defensywa Podbeskidzia nie dała się zaskoczyć. W 83 minucie ładnie do akcji ofensywnej włączył się Socha, jednak jego ni to podanie, ni strzał z boku pola karnego zakończył tę ciekawie zapowiadającą się akcję. Na wyrównanie wrocławianom zabrakło czasu.
Śląsk Wrocław ME – Podbeskidzie Bielsko-Biała ME 1:2 (1:2)
Garyga 18 – Reiman 28 (k), Nowak 45
Śląsk ME: Żukowski – Socha, Juraszek, Wasiluk (46 Maczurek), Polakiewicz (46 Kubiak) – Tetłak, Kohut (46 Sikorski), Majcher, Fedyna (73 Krzemiński), Garyga – Przybylski (46 Skrzypczak).
Podbeskidzie ME: Dankowski – Zelek (73 Ostrowski), Kareta, Krawczyk, Niechciał – Wentland, Patroń, Reiman, Chmiel -Janeczko (90+2 Popczyk), Nowak (86 Karcz).