A. Łukasiewicz: Życzę Śląskowi powodzenia
Jak Ci się podobała dzisiejsza gra Śląska?
Antoni Łukasiewicz: Chyba wynik mówi sam za siebie. Na pewno szybko strzelony gol i perfekcyjnie rozegrana akcja przez Śląsk przysporzyła nam wiele problemów. Z drugiej strony to Górnik perfekcyjnie rozegrał II połowę. WKS postawił poprzeczkę jak najwyżej. Drużyna zapewne jest jeszcze ciągle w przebudowie. Nowy trener potrzebuje czasu aby jego praca przełożyła się na dobre wyniki. My jako Górnik jesteśmy w bardzo dobrej dyspozycji. Wynik jest zasłużony. Mi pozostaje życzyć Śląskowi powodzenia i cieszyć się, że moi koledzy z drużyny na tle tak dobrego i mocnego zespołu, jakim jest Śląsk, osiągnęli taki wynik.
Na ile myślisz, że jest to kwestia umiejętności a przygotowania fizycznego?
Jedno z drugim idzie na pewno w parze. Na pewno potencjał piłkarski jest po stronie Śląska, bo to jednak oni są aktualnym mistrzem Polski. U nas jednak ciężka praca i siódme poty wylewane na treningach przynoszą odpowiednie rezultaty. Dzisiaj było to widać na boisku. My pracujemy nad tym aby sprawy tego potencjału zniwelować i dzisiaj to się znakomicie udało zrobić. Nie można w żaden sposób ujmować umiejętności piłkarzom Górnika. Zobaczymy czy uda dalej nam się podtrzymać serię meczów bez porażki.
Masz jeszcze jakiś żal, że nie ma Cię teraz w tej drużynie mistrzowskiej?
Nie, tak się sprawy potoczyły. Na pewno w trakcie sezonu kiedy Śląsk triumfował w Ekstraklasie człowiek sobie pomyślał, że mógł tam być, ale jednak mnie tam nie było. Trzeba do wszystkiego podchodzić racjonalnie. Nie podniecać się, tylko ciężko pracować.