D. Góral: Chciałbym dołączyć do pierwszego zespołu
Marek Wasiluk: Pechowo się stało, że doznałem kontuzji tuż po przyjściu nowego trenera. Zdarzają się takie urazy. Nie wracam już do tego. Będę się starał wrócić do pierwszego składu. Chłopcy ostatnio dobrze grają ale trzeba ich naciskać. Każdy na pewno chce grać. Najgorsze jest dla sportowca kiedy siedzi na trybunach i nie może grać. Człowiek się bardziej denerwuje, że nie może pomóc.
Bramkarz gości prezentował się dzisiaj bardzo dobrze. Sytuacji stworzyliśmy dzisiaj sporo, ale niestety, delikatnie mówiąc, nie wszystkie zostały wykorzystane.
W obu najbliższych meczach stać nas na zwycięstwo. Sport jest jednak taki, że trzeba to udowodnić na boisku a nie w wywiadach. Nie stawiam sobie żadnych konkretnych celów na najbliższy czas.
Dariusz Góral: Podniosłem się po tym wypadku. Trenowałem ciężko po rehabilitacji, dochodzę teraz do siebie i zaczynam znowu działać. Starałem się dzisiaj dobrze zaprezentować przed trenerem Levym. Strzeliłem dwie bramki. Nie wiem czy to wystarczy aby trener mnie zapamiętał. Ciągle ćwiczę indywidualnie z trenerem Becellą aby dojść do swojej optymalnej formy, którą prezentowałem wcześniej. Jestem mu bardzo wdzięczny, że zaufał mi i dał mi szanse. Nie ma dla mnie różnicy czy występuję jako skrzydłowy czy wysunięty napastnik. To zależy od decyzji trenera. Najważniejsze abym grał. Chciałbym dołączyć do pierwszego zespołu i dojść do pełnej sprawności.