P. Kaźmierczak: Jazda pociągiem to dobry ruch
Przemysław Kaźmierczak: Chcieliśmy dziś się przełamać, bo mecze wyjazdowe nie szły po naszej myśli. Spodziewaliśmy się, że w pierwszej połowie Lechia będzia grała z kontry. Tak też się działo i wykorzystała to znakomicie. Na początku drugiej połowy było tak samo, wykorzystała nasze spóźnienie, niezbyt dobre wyjście i było już 2:0. Staraliśmy się jednak grać swoje, robić to co sobie założyliśmy. Cieszymy się z tego, że ostatecznie udało się wygrać.
Mieliśmy w tym meczu przewagę, Lechia skupiła się na grze z kontry. Mamy dobrych zawodników, nie boję się tego powiedzieć, mimo że wielu ludzi się z tym nie zgadza. Jest kilku piłkarzy, którzy potrafią zmienić losy meczu, ale przede wszystkim mamy dobry zespół, szeroką kadrę. Każdy kto wchodzi pomaga, co jest bardzo ważne. Nie tylko jedenastu się liczy, ale 22-23 zawodników, łącznie z tymi, który zostali we Wrocławiu.
Jazda pociągiem, którym udaliśmy się do Gdańska, jest bardzo wygodna. Mogliśmy się spokojnie przespać, a nie jechać całą sobotę zaraz po treningu. To był dobry ruch. Po południu mieliśmy jeszcze trening w Gdańsku i dużo wypoczynku przed tym ważnym meczem.
Staramy się pracować na treningach i przekładać to potem na mecze. Cieszymy się z tego, że coraz więcej nam wychodzi i na tym musimy się skupić. Oczywiście jednak także trzeba wyciągać wnioski z błędów, które robimy, aby był ich jak najmniej.