S. Mila: Nigdy nie lekceważ serca mistrza

22.10.2012 (12:37) | Pawlak | skomentuj (0)

Przeszliście drogę z piekła do nieba...
Sebastian Mila: Rzeczywiście można tak powiedzieć. To był niesamowity mecz. Dobrze się w Gdańsku czuliśmy i byliśmy świadomi, że możemy strzelić bramkę. Nasze plany trochę się popsuły na początku drugiej połowy, kiedy przegrywaliśmy już 0:2 i ciężko było myśleć o zwycięstwie. Sprawdziło się jednak przysłowie, które towarzyszy naszej drużynie: "Nigdy nie lekceważ serca mistrza". Z tą właśnie myślę graliśmy dzisiaj do samego końca.



 

Byłeś dzisiaj najlepszy na boisku.
Bardzo mi miło. Chciałem dobrze zagrać aby zyskać szacunek u kibiców, a jedynym rozwiązaniem była dobra gra i zwycięstwo mojej drużyny.

Czy pomogła Ci flaga, która wisiała za bramką? ("Seba witaj w domu")
Ona zawsze mi towarzyszy podczas przyjazdów tutaj do Gdańska. Mam wielki szacunek do tego klubu. Ja tutaj wracam do domu.

Nie cieszyłeś się po zdobyciu bramek.
To jest oddanie szacunku dla Lechii, który jej się należy.

Czy oglądasz boks wagi ciężkiej? Dzisiaj jedna drużyna waliła mocno, a druga jeszcze bardziej.
Lechia w ostatnich dwóch spotkaniach strzelała pierwszą bramkę i je wygrywała. Wiedzieliśmy, że dzisiaj też będą się dobrze czuli, tym bardziej po zdobytej bramce. Widać, że nasza drużyna dobrze funkcjonuje. Mamy kolektyw, atmosfera jest na prawdę dobra. Nawet po bramce na 2:0 dla Lechii ta wiara cały czas się utrzymywała.

Co działo się w szatni w przerwie?
Było bardzo spokojnie. Wiedzieliśmy, że trzeba było podnieść głowy do góry. Mieliśmy grać swoje. Trener był z nas zadowolony. Mieliśmy kontynuować nasze założenia.

Twój kontrakt w Śląska powoli zbliża się ku końcowi. Czy temat Lechii może się tutaj pojawić?
Może pojawić się temat każdej drużyny. Jesteśmy po pierwszych rozmowach ze Śląskiem Wrocław. Zawsze jednak mówiłem, że chciałbym zakończyć swoją karierę w Lechii - grając ciągle na wysokim poziomie.

Sprawiłeś chyba ból trenerowi Kaczmarkowi. On Cię pociągnął do dużej piłki do Płocka, a dzisiaj dwa sztylety w serce.
Myślę, że on też będzie zadowolony z tego. Jeśli ktoś miał to zrobić to pewnie wolał abym to ja był tą osobą. Takie małe pocieszenie.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41