Grany poniedziałek: Pogoń - Śląsk


Grubo ponad rok, od kiedy na nowo rozdano prawa do transmisji meczów Ekstraklasy, Śląsk nie był wyznaczany do gry w poniedziałek. Ale to właśnie w ten dzień tygodnia, 5 listopada, wrocławianie zmierzą się na wyjeździe z beniaminkiem – Pogonią Szczecin.
Portowców do najwyższej klasy rozgrywkowej wprowadził Ryszard Tarasiewicz. Były trener Śląska latem nie dogadał się jednak w sprawie podpisania nowej umowy i zastąpił go najmłodszy trener w lidze – Artur Skowronek, wcześniej prowadzący Ruch Radzionków. 30-latek postanowił wdrożyć podobny styl gry jak w klubie Górnego Śląska i to mu się udało. Pogoń potrafi grać efektownie, tylko ze skutecznością bywa różnie.
Nie tylko osoba Tarasiewicza łączy oba kluby. W Szczecinie grają Radosław Janukiewicz, Adrian Budka i Takafumi Akahoshi. Ze Śląskiem wystąpi raczej tylko Japończyk, który był niegdyś na testach w zespole z Wrocławia. Z kolei wychowanek WKS-u, Janukiewicz, stracił tydzień temu miejsce między słupkami. Jego następca, Słowak Dusan Pernis, nie uchronił Pogoni przed porażką 1:2 w Kielcach, ale zdołał obronić rzut karny i generalnie nie zawiódł. Z kolei po kontuzji Budki nie ma już śladu, ale boiska w tym sezonie nasz były skrzydłowy jeszcze nie powąchał i pewnie będzie musiał na to poczekać. W Śląsku gra były zawodnik Pogoni, Przemek Kaźmierczak, kibice obu drużyn miło wspominają też Piotra Celebana.
A propos Dusana Pernisa, bramkarz ten wiele lat bronił barw Dundee United, także w pucharowym dwumeczu ze Śląskiem. Wówczas po razie pokonali go Johan Voskamp, Rok Elsner i Sebastian Dudek. Nie mamy nic przeciwko, by dwaj pierwsi dali się ponownie zapamiętać Słowakowi.
A w Szczecinie bramki trzeba zdobywać, bo jeśli wrocławianie nie zgarną trzech punktów, zgubią kontakt z czołówką. Swoje pojedynki w tej kolejce wygrały wszystkie cztery drużyny z czuba tabeli. Śląsk po wpadce z Zagłębiem powinien pokazać, że zasługuje na to, aby do nich dołączyć. Pogoń gra w kratkę, także u siebie. Na swoim boisku potrafiła rozgromić 4:0 Zagłębie, ale też ulec Lechii oraz Legii. Podopieczni trenera Skowronka potrafią jednak błysnąć w ofensywie, co wróży spore problemy dziurawej obronie Śląska. Nasi zawodnicy (wszyscy zdrowi) powinni zaś powalczyć o zdominowanie środka pola, gdzie zabraknie pauzujących za kartki Macieja Dąbrowskiego i Maksymiliana Rogalskiego. Pod znakiem zapytania stoi też występ Ediego, który w tygodniu narzekał na uraz. Jego ewentualna nieobecność może być języczkiem u wagi.
10. kolejka Ekstraklasy
Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław
poniedziałek, 5 listopada, godz. 18.30