Levy: Czeka nas trudny mecz
Stanislav Levy: Oczywiście chcielibyśmy „potwierdzić” te trzy punkty, które zdobyliśmy w Szczecinie. Zależy nam na utrzymaniu się w tej grupie zespołów, która jest za Legią Warszawa. Pomimo tego, ze Piast Gliwice w ostatnich meczach nie wygrywał, to czeka nas trudne spotkanie. W meczu z Ruchem gliwiczanie grali naprawdę dobrze, chociaż przegrali, ich zawodnik zobaczył czerwoną kartkę, to i tak mieli szanse na jeden punkt. Jest to fizycznie bardzo dobry przeciwnik, ale nas interesują tylko trzy punkty.
Czy wszyscy poza Sochą są zdrowi?
Tylko Tadeusz ma problemy, które w opinii lekarza wykluczają go z treningów na trzy tygodnie. Paweł Garyga ma problemu po środowym meczu Młodej Ekstraklasy. Wszyscy pozostali są do dyspozycji.
Jak pan oceni formę napastników, którzy ostatnio bramek nie strzelają?
Ofensywa nie jest tylko w gestii napastników, nie jest ważne kto strzela bramki. Oczekuję od napastników także gry defensywnej.
Podjął pan już decyzję, kto jutro będzie bronił w meczu z Piastem?
Mamy jeszcze dzisiaj trening o 15:45, zobaczymy jak bramkarze będą wyglądali i po zajęciach podejmiemy decyzję. Marian Kelemen trenował w tym tygodniu normalnie, o jego dyspozycji porozmawiam jeszcze z lekarzem i trenerem bramkarzy.
Cristian Diaz zostaje po treningu i jeszcze dodatkowo biega wokół boiska. Biega sobie, bo lubi, czy pan mu tak zasugerował?
Myślę, że zakochał się w bieganiu (śmiech).
To nie jest tak, że pan mu zasugerował, że powinien być trochę mniej okrągły, żeby grać?
Nie.
Po meczu z Górnikiem Zabrze mówił pan, że Kelemen jest pierwszym bramkarzem, czy teraz rywalizacja się wyrównała?
Tak jak mówiłem, odnośnie obsady bramki podejmiemy decyzję po dzisiejszych zajęciach. Jestem bardzo zadowolony z rywalizacji bramkarzy.
Piast Gliwice, podobnie jak Śląsk, ma taki problem, że często pierwszy zdobywa bramkę, a później ma problemy, być może fizyczne.
Obserwowaliśmy ostatni mecz Piasta i nie sądzę, żeby mieli jakieś problemy z kondycją.