Elsner marzy o Pucharze Polski
Rok Elsner jednak nie zadebiutował w reprezentacji Słowenii, na której środowy towarzyski mecz z Macedonią został powołany. Przy tej okazji jednak media w jego ojczyźnie poświęciły mu sporo miejsca.
Dynastia Elsnerów – tak rodzinę pomocnika Śląska nazywają Słoweńcy. Piłkarzem i trenerem był już dziadek Roka, Branko, który dwukrotnie prowadził kadrę... Austrii, a także działał w słoweńskiej federacji. Ojciec – Marko - pojechał na Igrzyska Olimpijskie do Los Angeles (1984) reprezentować Jugosławię, by 8 lat później wystąpić w drużynie Słowenii w jej historycznym spotkaniu z Cyprem. Starszy brat gracza WKS-u, Luka, również zaliczył epizod w drużynie narodowej.
Elsner nie miał kłopotów z aklimatyzacją. Większość kolegów znał z młodzieżówki, w której występował na kilku szczeblach. Przeciwko trenerowi Slavišy Stojanoviciowi rywalizował w lidze słoweńskiej, a później obaj pracowali w krajach arabskich.
Choć Rok nie zagrał w Skopju ani minuty, można mieć nadzieję, że wkrótce w końcu założy reprezentacyjną koszulkę. Na pozycji defensywnego pomocnika selekcjoner nie ma pewniaków, a 3 stracone gole z Macedonią nie wystawiają dobrej oceny całej defensywie.
Słoweńskie media przypominają, że w maju Rok poprowadził swój klub do mistrzostwa Polski, a teraz ma szansę zostać pierwszym w historii zawodnikiem wrocławskiego zespołu, który zagrał dla innej niż polska reprezentacji.
Pomocnik Śląska opowiedział również o polskim futbolu. Zauważył, że choć euforia po mistrzostwach Europy szybko opadła, to wciąż na trybunach jest mnóstwo fanatyków, którzy tworzą wspaniałą atmosferę. A połowa stadionów to nowoczesne obiekty.
Elsner jest zadowolony z pobytu nad Odrą, ale nie wyklucza przeprowadzki na Zachód. Jego kontrakt kończy się w przyszłym roku, choć klub chciałby go przedłużyć. Jeśli jednak trafiłaby się oferta z wyższej półki, Rok wybrałby nowe wyzwanie. Ze Śląskiem wywalczył mistrzostwo i Superpuchar Polski, więc do kolekcji chętnie dodałby Puchar Polski.
Słoweńskie media wspominają też o swoim drugim piłkarzu z Wrocławia. Dalibor Stevanović był niegdyś etatowym reprezentantem, a ostatnio poszedł w odstawkę.