Nakładką: Oleju w głowie!

28.12.2012 (02:45) | autor : Michał Zachodny
własne | skomentuj (24)

Śląsk Wrocław i jego kibice mogą już szykować pożegnalne teksty, a Stanislav Levy śmiało może rozpoczynać swoje kombinacje. Nie będzie jego dośrodkowań, nie będzie jego nazwiska nad numerem jedenastym. Zabraknie asyst, bramek, opaska kapitańska też jest już do wzięcia. Wszystkie zalążki tego co Śląsk prezentował bez kontuzjowanego, zawieszonego lub wykartkowanego Sebastiana Mili można znów wrzucić pod dogłębną analizę, gdy sztab będzie dopasowywał jego następców. Kończy się pewna era.



 

To nigdy nie była łatwa relacja. Zawsze w cieniu jego szybkości przy piłce i bez niej - mojego naczelnego punktu odniesienia w krytyce boiskowej postawy Sebastiana Mili. Pomijam oczywiście to, że bez jego asyst i bramek Śląsk pewnie okupowałby stany średnie ligowej tabeli, ale główne ograniczenie drużyny (przez fakt jego zasłużonej pozycji lidera) dostrzegałem właśnie we wspomnianym negatywnym aspekcie jego stylu gry.

Nie zrozumcie mnie źle - Sebastian Mila to wciąż pomocnik jakiego ze świecą szukać w składach innych drużyn, boiskowy lider z prawdziwego zdarzenia i osoba, która ustawieniem wypracowywuje sobie przewagę pozwalającą zwykle przezwyciężyć tę wrodzoną (nabytą?) słabość. Wywyższa się boiskową inteligencją, dostrzega podania dla innych niedostępne, kombinuje i walczy. A lewa noga Mili? Takich co w polskiej lidze posyłają piłkę tam gdzie chcieli jest ledwie kilku - wciąż sprawujący funkcję kapitana Śląska piłkarz jest jednym z nich, dając inną jakość stałym fragmentom gry oraz kontrom wrocławskiej drużyny.

Co więcej, jest liderem. Mózg zespołu jest również jego rzecznikiem, sumieniem, zdrowym rozsądkiem. Po słabszym spotkaniu wychodził i mówił, że on to w ogóle powinien nie schodzić z treningu. Sarkazm? Dystans? Poczucie humoru? Nieważne - jako osoba naturalna i zarazem medialna, Sebastian Mila w pojedynkę zrobił dla klubu więcej niż obecnemu \"departamentowi marketingu\" Śląska udałoby się przez najbliższe stulecie. Zdarzało mi się z nim nie zgadzać, krzywiłem się na jego wypowiedzi, których brzmienie odbierałem jako próbę odseparowania podlegającego mu zespołu od całej reszty. Od krytyków, \"przyjaciół\" czy nawet kibiców.

W końcu jednak zrozumiałem. On myślał w kategoriach \"my\", gdy jednym z największych problemów ze współczesnym piłkarzem jest podejście \"ja\" do każdego aspektu związanego z egzystencją klubu. W najgorętszym okresie ostatniego kryzysu wizerunkowego Śląska to Sebastian Mila jako jedyny ze wszystkich przedstawicieli potrafił przemówić z sensem. Tam, gdzie toczy się walka o dziurę w ziemi, połowę akcji, długi i wpływy, to kapitan drużyny starał się utrzymać szatnię razem. Nawet będąc bez wsparcia ciągle chaotycznie działającej \"góry\", Śląsk miał kapitana z prawdziwego zdarzenia.

Nie mam problemu z tym, że nie był w stanie zaakceptować warunków przedstawionych mu przez klub. Cenił się? Wiem, że w Ekstraklasie piłkarze są przepłaceni, lecz gdyby Mila podejmował decyzję na podstawie tego jaki wpływ statystyczny miał on na wyniki Śląska, to pewnie suma jakiej mógł zażądać byłaby znacznie większa. Przy tym jak zarządzany jest klub, jak sztucznie pompowany i kreowany jest jego budżet, z jakim bólem wpływają na konto Śląska pieniądze i jak łatwo z niego uciekają, przyjmę do wiadomości wersję, że w całym kontraktowym zamieszaniu to wcale nie Mila nawalił. To ktoś po prostu znów coś źle policzył.

Kto z nas nie jest zmęczony zakulisowymi gierkami w Śląsku? Szatnia i rodzina to pewnie ostatnie co Milę we Wrocławiu trzyma, a jego odejście może rozpocząć nie tyle nowy etap w zespole Levy\'ego, ale swoisty eksodus zaufanych \"Milowemu\" przyjaciół. To będzie zupełnie inne miejsce, zupełnie inna szatnia i inny styl gry. Może lepszy - tego nie da się wykluczyć - ale strach przed tym ile czasu może zająć Śląskowi dojście do ładu jest obecny w wyobraźni każdego kibica.

Boimy się tego, że Cetnarski i inni nie spełniają pokładanych w nich nadziei. Przeraża nas fakt, że tląca się nadzieja na obronę mistrzowskiego tytułu zgaśnie szybciej niż Ekstraklasa wróci na ligowe boiska. Syndrom odstawienia Sebastiana Mili może Śląskowi wychodzić bokiem jeszcze wielokrotnie, a po samej ilości podnoszonych głosów, że \"z nim nigdy byśmy nie przegrali/zremisowali/grali tak słabo\" nie tylko jego krytycy docenią wkład i klasę kapitana.

Nie chcę żeby to była laurka. Bo Sebastiana Mili nie rozumiem. Przyszła oferta z Azerbejdżanu, nieporównywalna z tym co oferuje mu pół polskiej ligi - intratna to mało powiedziane. Sam nie wykluczył on odejścia do Neftchi Baku (\"Nafciarzy\") jeśli do końca grudnia jego życzenia finansowe nie zostaną spełnione przez krajowe firmy. Niepotrzebnie postawił się pod ścianą.

\"To nie jest tak, że zależy mi tylko na pieniądzach. Ja w swoim życiu już sporo zarobiłem, pewnie najwyższą umowę w karierze też już podpisałem. Nie chodzi więc o to, że teraz chciałbym rozbić bank,\" mówił Mila jeszcze w październiku. Wspominał, że decyzję o przenosinach podejmie z rodziną - czy to o Baku kapitan Śląska mówił w kontekście miasta w którym funkcjonowałoby mu się równie dobrze co we Wrocławiu?

Nie znam uroków stolicy Azerbejdżanu, za to Wrocław będę tylko zachwalał. Dlatego dla mnie nad ofertą z Neftchi unoszą się opary (spaliny?) jego desperacji a nie ambicji, która przecież kapitana Śląska cechowała. Mógł być legendą we Wrocławiu, mógł spełnić pokładane nadzieje kibiców z Gdańska - tylko znikomy odsetek zawodników w tym piłkarsko kulejącym kraju może liczyć na tak wyjątkowe traktowanie i podejście trybun jak Sebastian Mila. Czy za pieniądze z handlu olejem zdecyduje się wyrzucić te również własne marzenia w kąt?

Sebastian Mila ma wciąż tylko trzydzieści lat - nawet jeśli na boisku szybszy już nie będzie, to swoją techniką, wizją i inteligencją wciąż może na murawach Ekstraklasy dzielić piłki i rządzić drużynami. Ze zniecierpliwieniem wypatruję kolejnych ruchów Śląska, a nad rozstaniem nie będę płakał. Przyjmuję odejście Mili raczej jako pozycję obowiązkową czy też zakończenie pewnego etapu, gdzie dwie strony będą sobie dziękować za to co w ostatnich latach razem przeżyły. Ma on niemało oleju w głowie i szkoda by rozmienił go na ten wpływający mu w Baku do portfela. Wypada Sebastianowi Mili życzyć, by wciąż kierował się tym pierwszym.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~bezprzyszlosci (2012-12-30 20:10:12)
Sląsk bez Milowego będzie lepszą drużyną.
Opieranie się na stałych fragmentach gry oraz na kontratakach to wina miedzy innymi słabego w grze kombinacyjnej Mili. Brak szybkości gry na jeden kontakt, słabe przyjęcie piłki, brak umiejętności minięcia przeciwnika, ogólne braki techniczne. Klub w takiej sytuacji finansowej powinien go już dawno sprzedać... ale zaraz nikt go nie chciał kupić co cóż mamy Stevanowicia podejżewam że szybko bedzie bardziej przydatny od Milowego!!!
~Paweł (2012-12-29 00:37:12)
Nie wierzę, że Seba wyjedzie do Azerbejdżanu. Jestem przekonany, że Mila podpisze nowy kontrakt ze Śląskiem. W mojej ocenie te wszystkie informacje o wielkim zainteresowaniu Sebą są wyłącznie elementami gry o nowy kontrakt.
~michal (2012-12-28 21:45:51)
do mojzesz
to ja pisałem że Mila jest przereklamowany,mimo wszystko. ale nie pisałem że wpisał się przypadkiem w jeden z najlepszych okresów Śląska. chłopie, czytaj ze zrozumieniem i interpretuj dobrze co ktoś pisze. jak widać inteligencją to ty nie grzeszysz...
~dr piwo (2012-12-28 21:33:51)
Slask bez Mili to max odra wodzislaw
~szczodre (2012-12-28 19:51:38)
Wszystko ma swój początek i koniec. Sebastian zrobił swoje w ŚLĄSKU i niech ucieszy oko kibica w kolejnym zespole. Nie będzie Mili będzie następny dopasowywany do drużyny. Przecież bywały mecze gdzie Seba był tylko na papierze i wszyscy czekali na jedną, jedyną zakręconą piłkę a to za mało. Najważniejsze żeby dogadali się sponsorzy a o Mili szybko zapomnimy.
~diabeł (2012-12-28 18:53:13)
do michal zgadzam się z tobą całkowicie,a od asyst trzeba odjąć rożne,na kapitana KAZU
~mojzesz (2012-12-28 18:02:32)
Ktos tam napisał że Mila jest przereklamowany i najwyraźniej przypadkiem wpisał sie w jeden z najlepszych okresów śląska- pójdź po rozum do głowy chłopie, ja tez pamietam jego słabsze mecze, pamietam mecze w których wyglądał dramatycznie a mimo to schodził do szatni z asysta albo golem. Nie bylo by mistrzostwa ani nawet wicemistrzostwa gdyby nie bylo Mili. Za to mu dziękuję i życzę powodzenia nawet jak przyjdzie mu wyeliminować legię w kwalifikacjach ligi mistrzów w koszulce nefti.
~Koziol (2012-12-28 15:33:32)
Milowy krok wstecz :(
~marek (2012-12-28 13:38:52)
Napastnik Sebino Plaku na celowniku Levego.
~S. (2012-12-28 13:12:41)
Szkoda chlopaka bo w Śląsku moze wielkich pieniedzy nie zarobi to byl gwiazda w tym zespole i moze byc nia nadal.bez jego asyst i braek w najwazniejszych mometach meczu czy ligo nie bylo by mistrzostwa.ale jak by sie nasze pierdol....ony zarzad wzia sie do roboty to by i Mila zostal by w naszych szeregach
~taczi (2012-12-28 12:53:03)
nie ma ludzi niezastąpionych
~michal (2012-12-28 12:30:29)
czy wy nie macie wrazenia że Mila zachowuje się trochę jak taka gwiazdka rozkapryszona. taka jest prawda. zawsze opaska Lechii, dziś Śląsak. nostalgia normalnie. to niech powie gdzie odnosił największe sukcesy piłkarskie i w jakim klubie gra dodawała mu splendoru i lansowała go?! chyba nie w Lechii! i chyba nie tej dziurze Grodzisku? ja mam pytanie, załóżmy hipotezę, Mila zostaje na kolejne 3 sezony a później co? znowu nie będzie miał go zastąpić?! to śmieszne jest. tak na marginesie, ten moim zdaniem wychwalany aż nadto! Mila też miał niejeden słabszy mecz. dla mnie Mila jest mimo wszystko jednak przereklamowany.wpisał się w fajną historię Ślaska i za to szacunek na zawsze ale patrzeć to trzeba w przyszłość. zobaczymy co pokaże w ewen. nowym klubie...
~S.D (2012-12-28 11:55:40)
uważam że artykuł jest świetny popieram to że kończy się jakiś etap w Śląsku. Na początku będzie to ciężki okres pod względem psychicznym stracenie serca drużyny ale i to się da załatać ale nie wiadomo jak długo będzie to trwało. Obrona mistrza po odejściu Mili będzie jakieś 1000 razy trudniejsza ale czemu nie spróbować nabyć piłkarza który godnie go zastąpi kupić wreszcie prawdziwego napastnika żeby to on strzelał bramki a nie tylko pomocnicy kierują piłkę do siatki. Wierzę w powodzenie transferowe Stanislawa Levego. Pozdrawiam
Lukasz_Cro (2012-12-28 11:55:23)
Dzięki Seba.

Cóż bycie piłkarzem to zawód. Każdy z nas pracuje i każdy chce zarabiać. To jest ostatni kontrakt Sebastiana w profejsonalnej karierze. Każdy kto ma rodzinę i małe dziecko musi myśleć o aspekcie finansowym. Baku to nie Wrocław czy Paryż, ale to potencjalne miejsce pracy z solidne pieniądze.
Można oceniać Mile jako piłkarza w sposób różny. Dla naszej ligi, a szczególnie drużyny to postać nietuzinkowa. Obserwując odprawę i przemowę przed meczem z Wisłą zobaczyłem faceta cholernie zdeterminowanego, który dał kopa tej ekipie.
Napewno będzie go brakowało jako piłkarza, a równie mocno jako człowieka z charatkerem.
~Szajba (2012-12-28 11:15:06)
Z tym centrarskim w roli zastępcy bym nie szarżował. Waldek powinien być kreowany na lidera zespołu, pamientajcie jednak, że jego kontrakt również kończy się za 1,5 roku więc za jakiś rok możemy stracić kolejnego lidera a znając działania naszych menago to jest nawet więcej niż pewne. Ja to widzę tak. Teraz kontrak dla Mili a w lece nowy kontrakt dla Waldka bo lepiej dbać o to co się sprawdziło niż sciągać nowe wynalazki i potem siedzi taki Stefanovic na ławce i kasuje z 3 wypłatę w klubie. A nie lepiej było wtedy tą kase zaproponować wtedy Mili? Mając jeszcze 1,5 roku kontraktu podwyżka ni musiała by być taka duża jak teraz. Dlatego z taki Waldkiem to o kontrakcie trzeba rozmawiać już latem a nie jak zostaje pół roku bo wtedy to już zawodnik rozdaje karty a nie klub. Szkoda że nasi dyrektorzy o tym nie wiedzą, tacy niby wykształceni a takich prostych spraw nie rozumieją.
~Krzychu (2012-12-28 11:10:14)
Na kapitana moim zdaniem Marian. Waldek na kapitana moim zdaniem jest za spokojny, ale moim zdaniem to on powinien zastąpić Sebka w środku. czemu? przypominam że w Kluczborku grał raczej podwieszonego napastnika czy ofensywnego pomocnika a nie skrzydłowego i myślę że to może zadziałać
~Piotr (2012-12-28 10:53:31)
Tadziu jest z pełnym szacunkiem za miękki na kapitana. Waldek, Kaz albo Jodła mimo,że krótko gra. Na kapitana trzeba mieć kohones. A tak naprawde to ja licze,że Mila u nas zostanie. Zbyt wiele Śląsk straci z jego odejsciem. WKS potrzebuje jego,a on WKS, bo watpie ,ze gdzie indziej wpasuje sie tak jak u nas,bo gdzie bedzie mial taki posluch,szacun i takich partnerow?? Sebek przemysl i zostan!!!
~jotbe (2012-12-28 10:53:08)
Sebastian- dziękuję! i życzę powodzenia! Niech Ci będzie dobrze tam gdzie idziesz!
Vitto (2012-12-28 10:53:00)
Jak on kocha Lechię, biało-zielona opaska na przegubie na każdym meczu, miłość w oczach i wielka chęć powrotu do Gdańska, gdzie nauczyli go grać w piłkę. A tutaj proszę, jakiś marny klubik z Azerbejdżanu raz dwa gasi wszelkie uczucia, bo daje więcej kasy
Vitto (2012-12-28 10:37:12)
Nareszcie nie będziemy osłabieni wystawiając Milę w składzie
~Slayer (2012-12-28 09:48:01)
ten kto widział mecze w których Cetnarski grał od początku, wie że to nie jest żadna alternatywa.
~Kibic (2012-12-28 09:23:18)
Dobry artykuł.Też myślę że damy rade a kapitanem powinien zostać Waldek! TYLKO ŚLĄSK!
~k. (2012-12-28 09:20:57)
Przypomnijcie sobie mecz z Arką na zakończenie wicemistrzowskiego sezonu - graliśmy bez Mili, a w środku rządził Waldek Sobota i grał super. Teraz dodatkowo jest alternatywa w postaci Cetnarskiego.
~ona71 (2012-12-28 03:07:54)
Po mojemu jakoś Damy radę! Na kapitana brałabym Waldka, albo Mariana. Innej opcji nie widzę. Sorry piszcie co chcecie, ale takie jest MOJE zdanie.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41