Drewniany. I co z tego?

29.01.2013 (22:18) | autor : Andrzej Gomołysek | skomentuj (8)

Niejeden piłkarz Śląska mógł o sobie usłyszeć, że jest drewniany. O Kaźmierczaku wypowiadał się tak we własnej osobie sam szkoleniowiec, co nie jest miękkim wackiem robiony. Lwia części kibiców nie odmawiała korowej struktury Fojutowi. Czcząc zaś dwa gole strzelone GKS-owi Bełchatów Łukasz Gikiewicz był uprzejmy przekazać dziennikarzom, że i tak napiszą, że jest drewniany.



 

Z oceną Łukasza Gikiewicza jest problem. Każdy doskonale zdaje sobie sprawę z tego co on potrafi, jak zagra i co zagra. Nie oszukujmy się, oczekiwania nie są zbyt wysokie. Wiadomo, że umie się zastawić, powalczyć o górną piłkę, przepchnąć rywala. Jest też lisem pola bramkowego. Karnego już nie. Suma odległości z jakich zdobywał w tym sezonie gole jest prawdopodobnie mniejsza niż dystans z jakiego co po niektórzy futbolowi artyści byliby w stanie skierować piłkę do siatki przewrotką.

Odkąd zacząłem wystawiać oceny Łukaszowi Gikiewiczowi na Śląsknecie, schemat był zawsze ten sam. Zagrał ambitnie, szarpał, schodził do boku, do środka, wgłąb, zastawiał się, brał udział w rozegraniu. Jak na złość jednak non-stop wystawiano go na szpicy. Czyniło to Śląsk bezzębnym z przodu, coraz mocniej uzależniając zespół od kombinacji pomocników i stałych fragmantów gry. Ten stan rzeczy trwa do dziś.

Niepodważalną zaletą Gikiewicza jest to, że na jego ruchy nabierają się obrońcy. W momencie, kiedy wycofuje się on z okolic pola karnego, defensorzy często wychodzą razem z nim. Po co, chciałoby się zapytać dowolnego z obrońców, trenerów czy analityków, badających najbliższego rywala (o ile tacy byli)? Wiadomo, że szanse na to, że zawodnik Śląska przejmie piłkę, rozpędzi się i dryblingiem minie rywala są zbliżone do tego, że zdrowemu i sprawnemu przedstawicielowi gatunku ludzkiego nie uda się uciec przed nadjeżdżającym walcem. Obrońcy jednak często schodzili za Gikiewiczem w głąb pola. Tę lukę można było wykorzystać jakimś dokładniejszym podaniem Mili na któregoś ze zbiegających w ten sektor zawodników.

Skuteczność Gikiewicza jest bardzo niska. Słaba technika użytkowa sprawia, że ciężko mu będzie wykonać próbę dryblingu czy posłać precyzyjne uderzenie z dalszej odległości. Można go próbować jako target-mana przy dłuższych piłkach, granych na utrzymanie do momentu, w którym pozostali zawodnicy zdążą pojawić się w okolicy. Być może byłby przyzwoitym rozwiązaniem jako podwieszony napastnik, odciążający snajpera. Nadal jednak samemu nic nie stworzy, a pod bramką rywala stanowić będzie zagrożenie tylko, jeśli otrzyma piłkę na piątym metrze od linii końcowej. Zdrowy rozsądek nakazałby stwierdzić, że z tymi umiejętnościami kwalifikuje się gdzieś w okolice solidnego zawodnika przeciętnego pierwszoligowca.

Łukasz Gikiewicz będzie mógł jednak opowiedzieć wnukom, że został mistrzem i wicemistrzem Polski. Że walczył o Ligę Mistrzów. Ciężko stwierdzić, czy to, że takie sukcesy mogą spotkać piłkarza, którego umiejętności są, powiedzmy, skromne, świadczy źle o Śląsku. Skoro mając go w składzie, wrocławianie odnieśli te sukcesy, na tle ligi słaby być nie może. Ba, niejednokrotnie w meczach był zawodnikiem, który wyróżniał się na plus.

Gorzej, że zaczyna się pojawiać pytanie, czy na Ekstraklasę istnieją jeszcze za słabi (lub za drewniani) zawodnicy. Przymierzany do Śląska Krzysztof Ostrowski poprzednią rundę spędził występując w rozgrywkach Spartan Cup. Tak się złożyło, że jego ekipa zajęła przedostatnie miejsce w I lidze, spadając poziom niżej. A ów poziom niżej dzielnie poczynała sobie drużyna naszej redakcji...



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~karolokrasa (2013-01-30 18:18:51)
Piszcze był napastnikiem i jest teraz dobrym, ofensywnym obrońcą, Piotr Brożek był ofensywnym skrzydłowym, ale swoje 5 minut reprezentacujne miał na lewej obronie.. Gikiewicz też powinien spróbować na boku obrony.
~Milas (2013-01-30 16:56:22)
Przepis na "gola" - wcelować w Gikiewicza piłką gdy ten wbiega w pole karne przeciwnika.
~mlodyy (2013-01-30 09:44:17)
z niego mógłby być niezły defensywny pomocnik, napewno lepszy niz napastnik...dużo biega, walczy, zaloże się że w odbiorze byłby niezły, tylko z podaniem gorzej i prowadzeniem pilki
~dawit :P (2013-01-29 22:48:45)
@ krzychu to co napisałeś nie jest głupie gikiewicz ma warunki do grania w obronie , a wszyscy doskonale wiemy że nie jest on klasowym napastnikiem . Dlatego wydaje mi się że skoro nie ma kasy to Levy powinien eksperymentować . Co do Voskampa uważam że koleś jest na prawde ogarnięty jak na naszą ligę tylko to nie jest klub i nie ta liga żeby pokazał swoje umiejętności jednak moim zdaniem i tak jest bardziej wartościowy niż gikiewicz , ponieważ daje możliwość zmiany stylu gry pod czas meczu bo diaz i Voskam to dwaj różni napastnicy . Diaz to przede wszystkim techniczny mobilny i utalentowany zawodnik jednak gdyby u niego talent szedł w parze pracą to już dawno byśmy oglądali go np. w Bundeslidze Voskamp z kolei gra głową i niegdyś uchodził za króla pola karnego. Wydaje m i się że gikiewicz długo nie pobędzie że Więzik się pokaże i bedzie po 7 -8 bramek w sezonie strzelał:P
~Krzychu (2013-01-29 22:13:24)
Dlatego od zawsze mówiłem że ma serce do walki,ale nie można go wystawiać jako napastnika! Trener moim zdaniem powinien go cofnąć co najmniej do lini pomocy jak nie do obrony!
~look (2013-01-29 22:11:01)
Czekam na równie wnikliwą ocenę Voskampa, bo ten to jest dopiero napadzior :). Przyszedł do Śląska za kasę, za którą trzeciego bliźniaka Gikiego można kupić :)
~tom (2013-01-29 21:41:40)
jest drewnem przez 90 minut meczu i na 20 sytuacji wykorzystuje jedną lub wcale.
~Kostek (2013-01-29 21:31:38)
Patrząc po jego ostatnich bramkach to leżą mu chyba sytuacje, gdy piłka jest zagrywana z boku a on wbiega w pole karne (albo i bramkowe), najlepiej na krótki słupek.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41