Nakładką: Wrocław Europejską Stolicą Futbolu 2013

05.02.2013 (11:00) | autor : Michał Zachodny
własne | skomentuj (4)

Brutalna jest rzeczywistość Wrocławia po zakończeniu Euro 2012. Chociaż Stadionem Miejskim już tak nie trzęsą w podstawach koparki i dźwigi - a przynajmniej nie w takim stopniu jak kolejne afery czy pikująca frekwencja przy meczach Śląska - miesiąc miodowy już dawno się skończył. Powiedzmy sobie szczerze, tego cudeńka nie wskrzeszą diamentowe loże, coraz rzadsze koncerty czy nawet przyjemne lodowisko. Potrzebne jest coś, co przebije nawet ekipę bajecznie grającego Neymara.



 

Śląsk swoją obecność w pucharach europejskich zakończył błyskawicznie, a biorąc pod uwagę zimową politykę transferową klubu pt. "Albo trener zmieści w składzie Krzysztofa Ostrowskiego, albo nie będzie nikogo innego" raczej nieprędko znów w nich zagości. Skład pozostanie więc bez zmian i tylko patrzeć jak pod spektakularnym hasłem "WIOSNA BĘDZIE NASZA" (naprawdę nie chcę, by wyszło, że się czepiam!) Stadion Miejski ugości tyle osób, że Oporowska w ostatnich latach więcej widziała.

Czas wrócić do podstaw. Czas na inne pomysły. Wrocław musi ratować swój budżet, zasypać finansową dziurę skuteczniej niż tę przy stadionie. Prawda jest taka, że dział marketingu albo nie ma własnych idei na reanimowanie futbolowej strony miasta, albo po prostu prezydenta nie stać na wyłożenie tej kwoty, którą w sposób dosyć zabawny jego "współudziałowcy" wyliczyli i teraz żądają za swoje akcje. Na szczęście alternatyw nie trzeba szukać daleko.

Oto dziś Europą wstrząsnęła informacja, że ustawiono 380 spotkań dla różnie przebrzydłych celów, a głównie dla poszerzenia objętości swojego portfela. Zaangażowano setki piłkarzy, pewnie też mi i Wam znanych z telewizorów i najlepszych lig - sędziowie też są umoczeni, trenerów też wsadzono na listę. Europol zajął się już sprawą, UEFA nie wie o co chodzi.

Wrocław musi na tym skorzystać. Polska stolica futbolowej korupcji, choć na szczęście nie w kontekście uprawiania tego procederu - w tym reszta kraju nawet od Polaru okazała się lepsza. Tutejsza prokuratura jest biegła w futbolowej terminologii, zdecydowanie wskaże czy karny był wyprodukowany czy nie, który mecz opchnięto, gdzie obrońca skiksował specjalnie. Doświadczenie to nie tylko odstrasza narodowych oszustów (ponoć), ale i pozwoliłoby współdziałać i wreszcie na dłużej Wrocław na piłkarskiej mapie Europy umieścić.

Wyobraźcie sobie te oblężenia, gdy to do Wrocławia by ściągnięto tych wszystkich szwindlarzy - by zmieścić chętnych do relacji i oglądania procesu, można by sąd przenieść na stadion. Są tam przecież kraty, widoczność doskonała, a wszystkich podejrzanych w sektorze gości by można zmieścić. Show gwarantowane, transmisje na cały świat też - to przecież zyski idące w miliony!

Baza hotelowa znowu nam rozkwitnie, łowcy autografów będą mieli używanie, rynek zapełni się zagranicznymi gośćmi. Połączyć procesy można z krajowym doświadczeniem w radzeniu sobie z obcowaniem w skorumpowanej futbolowej rzeczywistości. Pewien znany trener bez klubu, ten co go dopiero do fachu przywrócili, z pewnością chętnie da kilka wykładów obecnym i zainteresowanym o zawodowej zbrodni i karze. Inny doradzi, jak setki telefonów do bukmachera w Azji zrzucić na przyjacielskie relacje z tym człowiekiem. Związkowi fachowcy przekażą swą bezcenną wiedzę o tym, że konsekwencja w karaniu to wymysł bzdurny i niepotrzebny. Były piłkarz poduczy negocjacji i najpopularniejszych chwytów. Reprezentant kraju zwróci się do młodych i naiwnych - że swój wiek i status w szatni też można pod brak wiedzy podłączyć.

Akurat w tym wypadku opieszałość polskich sądów się przyda - im dłużej ten cały cyrk opanuje Wrocław, tym bardziej puchł będzie budżet miasta. By utrzymać zainteresowanie można zrobić z tych największych celebrytów spośród ustawiających piłkarzy swego rodzaju reality show, choć przyznam się, że scenariusz wciąż jest w powijakach. Dla obserwatorów przygotowano by karnety i specjalne promocje, w telewizyjnym studio znajdowali by się najwięksi rodzimi eksperci... Cytując klasyka: "wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy".

Wreszcie i korzyść dla Śląska. Strach wyciągnięcia spod stadionowego prysznica przeniósłby się z Ekstraklasy na całą Europę, zwłaszcza przy zwiększonej skali śledztwa i zaangażowanych "ustawiaczy". Wreszcie powstałaby "Twierdza" na miarę ambicji rządzących i wspierających ten klub - może wreszcie doszłoby do rewanżu za porażkę z Liverpoolem z 1975 roku? Jeśli wierzyć doniesieniom zagranicznej prasy, to właśnie The Reds mieli być zamieszani w jedyny angielski epizod z ostatnich rewelacji Europolu. Skoro 28 lat temu nie spętało im nóg pięćdziesiąt tysięcy gardeł na Olimpijskim, to może teraz wizja wizyty panów w garniturach w przerwie zrobiłaby swoje?



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
przemolos (2013-02-05 13:35:12)
"Wreszcie spotkał się z Józefem Birką, czyli szefem rady nadzorczej Śląska Wrocław a zarazem człowiekiem, który namówił go do wykładania pieniędzy na piłkę nożną. Nikt nie chce komentować szczegółów, ale udało nam się ustalić, że proces wychodzenia Solorza Śląska Wrocław &#65279;może trwać długo &#8211; znacznie dłużej niż do końca obecnego sezonu. I wiele wskazuje na to, że dopóki nie sprzeda swoich akcji, będzie biernym udziałowcem, choć posiada większościowy pakiet (51 proc). Birka &#8211; jego zaufany prawnik &#8211; już nie jest w stanie przekonać Zygmunta &#65279;Solorza, by zasilał klubową kasę kolejnymi milionami. A to oznacza, że brzemię utrzymania klubu spadnie na miasto Wrocław, które w klubie ma 49 proc. udziałów. Teoretycznie może zdarzyć się tak, że miasto znajdzie nowego inwestora, ale wcześniej musiałoby przekonać Solorza do oddania swoich akcji, skoro sam nie chce już ponosić kosztów utrzymania klubu. To warunek sportowego rozwoju drużyny, który większościowy udziałowiec siłą rzeczy może teraz blokować. Odpuści, jeśli odzyska wyłożone pieniądze. Nieoficjalnie wiemy, że swoje nakłady wstępnie wyliczył na &#8222;ponad 40 milionów złotych".


Właściciel Polsatu i Polkmotelu jest przekonany, że nie domaga się od miasta niemożliwego &#8211; do sprzedania jest teren przy Stadionie Miejskim, na którym jeszcze niedawno miała powstać galeria handlowa finansująca istnienie Śląska Wrocław. Miasto faktycznie wystawiło ją na sprzedaż, ale za 80 milionów złotych, co skutecznie zniechęca wszystkich zainteresowanych. Zygmunt &#65279;Solorz oczekuje, by cena wywoławcza była znacznie niższa &#8211; ok. 50 milionów złotych. Ze środków uzyskanych ze sprzedaży miasto mogłoby go spłacić. Alternatywą jest trudny do przezwyciężenia pat, który może ściągnąć na Śląsk jeszcze większe problemy. Klubowi grozi bowiem perspektywa utraty płynności finansowej, która wobec biernej postawy głównego udziałowca, będzie się oczywiście powiększać.

Dla tak wyjątkowo chłodnego biznesmena, jakim jest Solorz, sprawa jest jasna: dzięki galerii handlowej chciał zrobić na piłce interes, na którym on przynajmniej nie straci, a zyska Śląsk. Skoro sprawa galerii handlowej upadła, on nie zamierza wrzucać swoich pieniędzy do skarbonki bez dna. Tym bardziej że jeden z najbogatszych Polaków nie uważa się za człowieka w Śląsku przegranego &#8211; w końcu za jego rządów drużyna zdobyła wicemistrzostwo i mistrzostwo Polski."

Informuje: przegladsportowy .pl.

jak takie cos czytam to pytam: kto ukladal sie z tym gosciem/? moze sie skonczyc tak ze jak miasto przestanie dawac na klub to moze byc naprawde nieciekawie(
~Imperator (2013-02-05 12:26:08)
Nie wiem. Opisuję sytuację której byłem świadkiem. Na pewno nie będzie można kupować rodzinnych. Dlatego jak ktoś mieszka 50 km od Wrocławia i chce się wybrać z dzieciakami na mecz to będzie musiał się fatygować po bilety do Wrocławia.
~q (2013-02-05 08:45:20)
Imperator - co ty opowiadasz?! Przecież można kupować bilety ulgowe przez internet!!!
~Imperator (2013-02-05 07:55:12)
"Stadion Miejski ugości tyle osób, że Oporowska w ostatnich latach więcej widziała."
Jak dobrze pójdzie!!!
W tygodniu kupowałem karnet i wyrabiałem kartę kibica. Na pytanie jednego z kibiców dlaczego w dalszym ciągu nie można kupować biletów rodzinnych i ulgowych przez internet, Pani z rozbrajająca szczerością powiedziała, że takiej opcji NIE BĘDZIE!! Ponieważ kibice oszukiwali i taka jest decyzja zarządu Śląska!
Rozumiecie? Zarząd woli stracić kilka tysięcy potencjalnych kibiców którzy mogli by kupić bilety przez neta bo kilkaset osób może oszukać klub na kilka złotych w cenie biletu!
W tym klubie nigdy nie będzie normalnie...
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41