Ł. Becella: Naszym zadaniem jest bardzo ciężko pracować
Łukasz Becella, trener zespołu Młodej Ekstralasy, ma nieco więcej czasu na przygotowanie drużyny do rozgrywek, bo pierwszy mecz ligowy młody Śląsk rozegra dopiero za trzy tygodnie. W niedzielę WKS pokonał aż 7:0 Promień Żary i nie można dziwić się dobremu humorowi szkoleniowca, bo nie tylko wynik, ale też gra zielono-biało-czerwoni wyglądała obiecująco. - Ten sparing był zwieńczeniem kolejnego mikrocyklu treningowego. Mieliśmy w tym tygodniu testy motoryczne i test w postaci tego meczu. Przyjechał go obserwować trener pierwszego zespołu, co było dodatkową motywacją dla zawodników. Piłkarze nie kalkulowali, tylko poszli na maksa i do tego właśnie dążymy w klubie - chcemy grać widowiskowo, chcemy narzucać nasz styl grania – komentował Becella.
Trener nie ma jednak łatwego zadania, bo treningi z pierwszym zespołem kilku wyróżniających się graczy powodują, że o zgranie, czy wypracowanie wariantów rozgrywania akcji, jest trudno. - My nie możemy się zgrywać, dzisiaj powiedziałem na odprawie meczowej – co tydzień będziemy tworzyć zespół – w ME, juniorach starszych i młodszych. Musimy po prostu we wszystkich drużynach mieć jedną myśl, filozofię gry i tak właśnie jest. Dzisiaj wszyscy zagrali bardzo dobrze, zarówno ci z pierwszego zespołu, jak i ci z ME, nie było widać różnicy, choć strzelcami goli byli zawodnicy trenujący z 1. zespołem. My po prostu nie mieliśmy jeszcze treningu strzeleckiego – żartował szkoleniowiec.
Becella wierzy, że któryś z jego podopiecznych na dłużej zagości w pierwszym zespole. - Naszym zadaniem jest bardzo ciężko pracować. Dostaliśmy wytyczne od pierwszego trenera i dyrektora sportowego, że musimy iść w bardzo ciężki trening, po to żeby ktoś został tam na dłużej. Proszę wziąć pod uwagę, że młodemu zawodnikowi najtrudniej w Polsce jest dostać się do pierwszej drużyny, bo Śląsk jest mistrzem Polski – analizował trener nadal w żartobliwym tonie.
Przed ligowym meczem z Ruchem Chorzów Śląsk ME zmierzy się jeszcze towarzysko z Górnikiem Wałbrzych, Ślęzą Wrocław i MKS-em Oława. - Będziemy chcieli podtrzymać ten dobry sposób grania w konfrontacjach z wymagającymi przeciwnikami – wyjaśnia Becella.