Nie zagramy w I rundzie pucharów, a możemy zacząć od III!
Śląsk udanie rozpoczął rundę wiosenną. Teraz przed nim ćwierćfinał Pucharu Polski. Start w rozgrywkach międzynarodowych jest więc jak najbardziej realny, a aktualne pytanie, od której fazy rozpoczniemy w nich udział. Będzie bowiem inaczej niż w poprzednich sezonach i nie wszystko zależy od końcowej tabeli ekstraklasy.
CAŁA POLSKA DZIĘKUJE ODENSE
Udane występy w Lidze Europejskiej Wisły Kraków i Legii Warszawa rok temu zaowocowały awansem polskiej ligi na 20. miejsce rankingu UEFA za okres 2007/08-11/12 (z 24. rok wcześniej). Dzięki temu nasze kluby unikną konieczności startu już w I rundzie eliminacji. Dziś już wiemy, że podobna sytuacja będzie miała miejsce również za rok, jako że kolejny ranking kończymy na 21. pozycji, ostatniej gwarantującej dłuższe wakacje.
KONIEC KAZACHSKIEJ GEHENNY?
Przypomnijmy, że na tym szczeblu reprezentanci ekstraklasy ostatnio trzykrotnie z rzędu mierzyli się z rywalami z Kazachstanu. Mało atrakcyjnymi marketingowo, za to wymagającymi sportowo i przede wszystkim od strony finansowo-organizacyjnej: Żetysu Tałdykorgan ("Lech" Poznań), Irtysz Pawłodar (Jagiellonia Białystok) i Szachtior Karaganda (Ruch Chorzów).
Tym razem zarówno wicemistrz Polski, jak i brązowy medalista rozpocznie rywalizację od II fazy, czyli dopiero 18 lipca (losowanie dwóch początkowych rund - 24 czerwca). Dzień lub dwa wcześniej swoje eliminacje do Ligi Mistrzów rozpocznie najlepsza ekipa trwającego sezonu naszej ligi.
Oczywiście wciąż możemy wylosować rywali z Azji, ale po pierwsze najpierw Kazachowie muszą przebrnąć przez pierwszą przeszkodę, a ponadto trafiając na nich 2 tygodnie później zawsze jest więcej czasu na lepsze zorganizowanie wyprawy.
DWÓCH KANDYDATÓW DO DUBLETU
Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja zdobywcy Pucharu Polski. Po pierwsze w przypadku zdobycia przez którąś z drużyn dubletu miejsce w pucharowej drabince zajmie druga ekipa ekstraklasy. Ta sytuacja wciąż jest bardzo prawdopodobna, wszak do ćwierćfinału PP dostała się zarówno liderująca Legia, jak i mający do niej 4 punkty straty obrońca mistrzowskiego tytułu, Śląsk. Z drugiej strony oba krajowe trofea w tym samym sezonie poprzednio zdobyła Wisła Kraków równo 10 lat temu.
KONIEC WAKACJI DLA ZDOBYWCÓW PUCHARU
Rok temu puchar dostał się w ręce drużyny ze stolicy, ale wobec najnowszej reformy UEFA (przedstawiciele sześciu najsilniejszych federacji zostali zakwalifikowani od razu do fazy grupowej) "legioniści" rozpoczynali europejską przygodę już w 2. rundzie mierząc się z łotewskim Metalurgiem Lipawa (wcześniej ta sama Legia inaugurowała od bojów z Gaziantepsporem, Jagiellonia z Arisem Saloniki, a poznaniacy z Fredrikstadem – wszyscy w III rundzie). Awans naszej ligi w rankingu daje jednak nadzieję na start dopiero od tej fazy, ale potrzebne jest do tego spełnienie jeszcze jednego warunku.
TRZYMAMY KCIUKI ZA TRIUMFATORÓW LE
Jest nim mianowicie wywalczenie przez zwycięzcę obecnej edycji Ligi Europejskiej miejsca w Lidze Mistrzów lub przynajmniej w fazie grupowej LE na przyszły sezon. Taki przypadek miał miejsce rok temu, gdy Atletico Madryt, triumfator bukareszteńskiego finału, zajęło 5. lokatę w La Liga, ale w Pucharze Króla przegrało dopiero w finale i to z Barceloną. Dzięki temu zwolniło się miejsce przeznaczone dla najlepszej hiszpańskiej ekipy spoza LM. Zyskały na tym miedzy innymi: wicemistrz 19. w rankingu Austrii, Rapid Wiedeń (puchar tego kraju wywalczył mistrz, Salzburg) i zdobywca Pucharu Cypru (20.) Omonia Nikozja.
Patrząc na najnowszą historię możemy być o taki scenariusz spokojni. Poprzednim triumfatorem, który nie spełniał powyższego wymogu, była aż 6 lat temu Sevilla. Hiszpanie wygrali wówczas Puchar UEFA, Primera Division skończyli na 5 miejscu, zaś Copa del Rey dostał się w ręce ledwo uratowanego przed degradacją Espanyolu.
POŁOWA NAD KRESKĄ
Z drugiej strony w stawce 16 zespołów, które pozostały w rozgrywkach LE, wciąż jest spora grupa przeciętnie spisujących się w swoich ligach. Decydujące starcie 15 maja w Amsterdamie.
Stan na 25 lutego wygląda nastepująco:
ZAJMUJĄ MIEJSCA GWARANTUJĄCE UDZIAŁ W LIDZE MISTRZÓW
- Benfica Lizbona (18 punktów przewagi, półfinał krajowego pucharu)
- Steaua Bukareszt (10)
- Basel (4)
- Tottenham Londyn (4)
- Viktoria Pilzno (3)
- Anży Machaczkała (3)
- Chelsea Londyn (2, 1/8 finału)
- Lazio Rzym (2, finał)
- Fenerbahçe Stambuł (1)
ZAJMUJĄ NIŻSZE MIEJSCA
- Zenit Sankt Petersburg (3 punkty straty)
- Inter Mediolan (3, półfinał)
- Levante (7)
- Girondins Bordeaux (8, 1/16 finału)
- Stuttgart (9, ćwierćfinał)
- Rubin Kazań (10)
- Newcastle United (19)