Relacja z meczu: Horror we Wrocławiu, Flota podtopiona!


Po obfitującym w emocje meczu Śląsk Wrocław wygrał przed własną publicznością w 1/4 finału Pucharu Polski z Flotą Świnoujście 3:2 (1:2). Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć – to teoria Alfreda Hitchcocka, wybitnego brytyjskiego reżysera. Krzysztof Ostrowski i Rafał Gikiewicz muszą być jego fanami, skoro już w pierwszej akcji meczu, a konkretnie w jego 20. sekundzie (!), spowodowali, że murawa Stadionu Miejskiego mocno się zatrzęsła.
Powracający do Śląska po prawie czterech latach Ostrowski za krótko podał głową do bramkarza WKS-u, który wybiegając zderzył się z atakującym Sebastianem Olszerem. Obydwaj zawodnicy długo nie podnosili się z murawy, ale kiedy to nastąpiło, sędzia ukarał Gikiewicza czerwoną kartką uznając, że napastnik Floty został pozbawiony realnej szansy do zdobycia gola. Przewinienie miało miejsce w polu karnym, więc arbiter Robert Małek zarządził dodatkowo rzut karny. Bez bramkarza gra nie mogłaby być kontynuowana, na boisku pojawił się więc Marian Kelemen, pechowym wymienionym piłkarzem był Cristian DIaz. Jedenastkę na gola zamienił Bartłomiej Niedziela, w dodatku Śląsk od 6. minuty musiał radzić sobie bez jednego zawodnika. Takiego scenariusza nie powstydziłby się sam Hitchcock!
Zgodnie z jego wskazówkami – emocje wcale nie opadały. W 23. minucie Ostrowski przynajmniej w małym stopniu zrehabilitował się za błąd z początku spotkania. Po akcji Sebastiana Mili i Waldemara Soboty piłka raczej przypadkowo trafiła pod nogi Ostrego, który huknął z półwoleja zza pola karnego i wyrównał na 1:1. Ten wynik w perspektywie rewanżu nie stawiałby podopiecznych Stanislava Levego na straconej pozycji, ale niestety już chwilę później Flota ponownie wyszła na prowadzenie. Piłkarze lidera pierwszej ligi ośmieszyli obrońców mistrza Polski – wymienili między sobą kilkanaście podań, po czym jakimś sposobem przedarli się w pole karne Śląska, a tam Krzysztof Bodziony, nie wiadomo czemu, znalazł się sam przed Kelemenem i swojej szansy nie zmarnował.
Trener Dominik Nowak nie przyjechał do Wrocławia murować swojej bramki i za to trzeba przyjezdnych pochwalić, ale pomimo przewagi liczebnej i ofensywnego ustawienia Flota nie potrafiła dłużej utrzymywać się przy piłce. Goście sprawiali wrażenie zmęczonych i byli wyraźnie wolniejsi od piłkarzy Śląska, którzy ambitnie walczyli o wyrównanie. Bardzo aktywny w zielono-biało-czerwonych barwach był Waldemar Sobota, który często dochodził do sytuacji strzeleckich. Kiedy w 53. minucie z boiska za drugą żółtą kartkę usunięty został Olszar, Sobota wreszcie dopiął swego i ładnym, technicznym strzałem zza pola karnego pokonał Kasprzika.
Przewaga wrocławian nie podlegała dyskusji, Flota w drugiej połowie tylko raz poważnie zagroziła bramce Kelemena. Z kolei Śląsk starał się wykorzystać stałe fragmenty gry. Bliski szczęścia był Mila, którego zaskakujący strzał z rzutu wolnego okazał się minimalnie niecelny. Najlepszą okazję dla WKS-u zmarnował Marek Wasiluk, który dobijał strzał Sylwestra Patejuka zza pola karnego, ale trafił wprost w bramkarza Floty. W odpowiedzi w 86. minucie Michał Stasiak strzelił z bliska prosto w ręce Kelemena. Skoro mecz rozpoczął się trzęsieniem ziemi, podobnie musiał się zakończyć i tak się stało za sprawą Piotra Ćwielonga, który w doliczonym czasie gry pokonał Kasprzika! Po strzelonym golu sędzia zakończył pierwszą część dwumeczu. Rewanż 13. marca w Świnoujściu.
Śląsk Wrocław 3:2 (1:2) Flota Świnoujście
Ostrowski 23, Sobota 56, Ćwielong 90+5 – Niedziela 6 (k), Bodziony 26
Śląsk: R.Gikiewicz – Ostrowski, Kowalczyk, Wasiluk, Pawelec – Elsner, Stevanovović – Patejuk (79 Ćwielong), Mila, Sobota – Diaz (5 Kelemen)
Flota: Kasprzik – Jasiński, Stasiak, Zalepa, Opałacz – Niedziela (72 Nnamani), Mysiak, Szałek, Olszar – Bodziony (90 Śpiączka), Aleksander (75 Arifović)
Żółte kartki: Elsner, Wasiluk (Śląsk), Olszar, Jasiński, Opałacz, Szałek, Nnamani, Kasprzik (Flota)
Czerwone kartki: R.Gikiewicz (Śląsk, 5min, za pozbawienie przeciwnika realnej szansy do zdobycia bramki), Olszar (Flota, 56min, za drugą żółtą)
Sędziował: Robert Małek (Śląski ZPN)
Widzów: 12 476