Z obozu rywala
ruchchorzow.com.pl/niebiescy.pl | skomentuj (0)
Spoglądając na tabelę Ekstraklasy trudno uwierzyć, że Ruch Chorzów to aktualny wicemistrz Polski, któremu do tytułu zabrakło tylko dwóch punktów. Latem jednak zespół opuścili trener Waldemar Fornalik oraz Rafał Grodzicki i w bieżących rozgrywkach chorzowianie spisują się bardzo słabo. Na półmetku sezonu zajmowali trzecie od końca miejsce w tabeli z 15 "oczkami" na koncie. Nadzieje na lepszą grę pojawiły się wraz z rundą wiosenną, którą w lidze Ruch rozpoczyna trzema meczami u siebie.
Podopiecznych Jacka Zielińskiego na ziemię szybko sprowadził Lech Poznań, który na stadionie przy ulicy Chichej strzelił aż 4 gole. Później jednak było już znacznie lepiej. Najpierw 2:2 w Lubinie z faworyzowanym Zagłębiem w ćwierćfinale Pucharu Polski, a w ubiegły weekend zwycięstwo nad Widzewem. "Niebiescy" trzykrotnie trafiali do siatki rywala i do Chorzowa znów powrócił optymizm. Należy jednak pamiętać, że łodzianie to w tej chwili jedna z najsłabszych drużyn w lidze, a w efektowniej wygranej pomógł gospodarzom bramkarz RTS-u Milos Dragojević.
Chorzowianie mają szansę jeszcze sprawić, że obecny sezon nie będzie mógł być uznany za nieudany. Wciąż bowiem biorą udział w rywalizacji o Puchar Polski. W ćwierćfinale ich rywalem jest Zagłębie Lubin, które powszechnie było uznane za faworyta tej pary. W pierwszym meczu jednak padł wspomniany remis 2:2 i przed rewanżem w Chorzowie to Ruch znajduje się w lepszej sytuacji.
Jednym z największych problemów klubu jest obecnie przestarzały stadion, jeden z najgorszych w Ekstraklasie. Dlatego właśnie we wtorek w chorzowskim urzędzie miasta odbyło się w tej sprawie spotkane, na którym przedstawiciele firmy audytorskiej PricewaterhouseCoopers przedstawili ocenę różnych koncepcji modernizacji stadionu. Według nich najbardziej optymalnym rozwiązaniem będzie kameralny obiekt mogący pomieścić 12 tysięcy kibiców, a na więcej miasta nie stać. To bardzo nie spodobało się władzom Ruchu i kibicom, bowiem na wcześniejszym spotkaniu była mowa o 18 tysiącach. - Tak niewielki obiekt skazuje nas na przeciętność, a mamy ambitne plany i chcemy się rozwijać pod każdym względem. Więc ten pomysł w ogóle nie powinien być brany pod uwagę - stwierdził prezes Ruchu Dariusz Smagorowicz.
W ostatnim czasie wszystkich w Chorzowie poruszył los Jerzego Wyrobka. Były piłkarz i trener Ruchu doznał wylewu i obecnie przebywa w śpiączce. O swoim byłym szkoleniowcu pamiętał także Piotr Ćwielong, który umieścił słowa wsparcia dla legendy "Niebieskich" na podkoszulku i zaprezentował je po zdobyciu gola w Kielcach.
Komisja Ligi odrzuciła wniosek Ruchu Chorzów o anulowanie żółtej kartki dla Marcina Baszczyńskiego, którą zawodnik obejrzał w meczu przeciwko Widzewowi. Sędzia Paweł Raczkowski ukarał wtedy doświadczonego obrońcę za rzekomy faul na Mariuszu Rybickim.