Zieliński: Ten punkt bardzo smakuje

Jacek Zieliński: Punkt w meczu z bardzo trudnym przeciwnikiem. Taki punkt wywalczony w końcówce bardzo smakuje. W takich sytuacjach rodzi się fajny zespół. Cieszę się, że mecz tak się skończył. Zdobywając remis w przedłużonym czasie gry trzeba gratulować. Zagraliśmy niezłe spotkanie. Mieliśmy wiele sytuacji ale piłka nie chciała wejść do bramki. Piłka nie jest do końca sprawiedliwa.
Jak Pan oceni tę nieskuteczność w obronie?
Mnie przede wszystkim cieszy, że stworzyliśmy wiele ofensywnych akcji. Wiele też wybronił Kelemen. Rzeczywiście ta skuteczność dzisiaj była na marnym poziomie. Podejrzewam, że gdybyśmy byli bardziej skuteczni może mielibyśmy dzisiaj trzy punkty. Mieliśmy parę fajnych akcji. Uważam, że biorąc poprawkę na dotychczas rozegrane mecze na wiosnę to zagraliśmy dzisiaj najlepiej.
Nie dziwi Pana, że mistrz Polski przez ostatnie 30 minut spotkania, bądź co bądź wykopywał piłkę jak najdalej piłkę od własnej bramki?
Nie wiem jak ustosunkować się do tego pytania. Zdawaliśmy sobie sprawę, że fizycznie wytrzymamy ten mecz. Chodziło oto aby uporządkować tę grę. Zdobyliśmy nagrodę za to. Zmusiliśmy Śląsk do takiej gry. Być może dlatego ten mecz tak wyglądał w końcówce. Śląsk pilnował trzech punktów, a u nas determinacja przekroczyła dzisiaj poziom umiejętności.
Czy ma Pan pretensje o straconą bramkę?
Bramka Kaźmierczaka to według mnie stadiony świata. Na pewno skoro padła bramka to był jakiś błąd ale trzeba oddać Przemkowi, że uderzył genialnie.
Jaki skład wystąpi w Pucharze Polski?
Puchar Polski jest w środę. Na pewno będzie inny zespół, bo trzy osoby pauzują za kartki. Czeka nas zapewne jeszcze trudniejsze spotkanie niż dzisiaj. Przed nami jeszcze 3 dni, wszystko zdążymy jeszcze na spokojnie przemyśleć.