Klasowi ćwierćfinaliści
Piłkarze Śląska wbrew wcześniejszym planom nie mieli pracowitego tygodnia. Mogliśmy się więc wszyscy skupić na kwestiach okołoboiskowych, ale przecież nie mniej ważnych. W czwartek najpierw wylosowano pary półfinałowe Pucharu Polski, jednocześnie ustalając gospodarzy finałowego dwumeczu. Wieczorem natomiast rozegrano rewanżowe spotkania 1/8 finału Ligi Europejskiej. Przypomnijmy, że od tego, kto ją w tym roku zwycięży, zależy to, od której fazy następną edycję rozpocznie zdobywca PP. Poniżej analiza naszych szans na start w III rundzie, a więc dopiero 1 sierpnia.
SYTUACJA W LIDZE
Wrocławscy piłkarze wciąż pozostają w walce o oba krajowe trofea. W lidze mają 6 punktów straty do liderującej Legii Warszawa, która jako jedyna obok nas ma realne szanse na dublet. Mistrz Polski eliminacje do Ligi Mistrzów rozpocznie od II rundy (16-17 lipca).
Z kolei 4 oczka tracimy do wiceliderującego "Lecha" Poznań. Jeśli ten sam klub wygra i ligę, i puchar, to prawa zdobywcy PP przejmie właśnie srebrny medalista. Największym bonusem do przejęcia może być możliwość rozpoczęcia międzynarodowej przygody od III fazy! Co prawda w przypadku Śląska oznacza to wpadnięcie od razu na przeciwnika rozstawionego, ale lepiej spaść z wysokiego konia niż potknąć się ze wstydem.
Punkt tracimy obecnie do "Polonii" Warszawa, a na bramki ustępujemy Górnikowi Zabrze, lecz zajęcie miejsca trzeciego oznacza konieczność gry w II rundzie eliminacji do Ligi Europejskiej. Chyba że jednocześnie zdobędziemy puchar, zaś 15 maja w Amsterdamie triumfuje drużyna, która zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów albo bezpośrednio do fazy grupowej LE na przyszły sezon.
ŚCIEŻKA PUCHAROWA
Do tego droga jeszcze daleka, ale już coraz lepiej znana. Z naszej strony najpierw musimy dokończyć dzieła i wyeliminować Flotę Świnoujście (27 marca). Dalej czeka już Wisła Kraków (10 i 17 kwietnia), a na koniec trzeba będzie rozegrać dwumecz (2 i 8 maja) ze zwycięzcą drugiego półfinału (Ruch Chorzów-Legia Warszawa, ew. Olimpia Grudziądz). W skrócie mówiąc: Świnoujście, Wrocław, Kraków, Wrocław, Chorzów lub Warszawa (teoretycznie możliwy także Grudziądz). Oczywiście jeśli obronimy mistrzowski tytuł, wszystkie te dywagacje będzie można wyrzucić do kosza.
W EUROPIE CORAZ JAŚNIEJ
Z kolei w gronie ćwierćfinalistów tegorocznej Ligi Europejskiej coraz więcej klubów przybliża się do spełnienia warunku niezbędnego, by zdobywca Pucharu Polski otrzymał los wolny w II rundzie.
Praktycznie pewna startu w Lidze Mistrzów jest Benfica Lizbona, w dobrej pozycji jest szwajcarski Basel, zaś londyński duet póki co skutecznie ucieka rywalowi zza miedzy, Arsenalowi. Przy czym Chelsea wciąż ma apetyt na Puchar Anglii. W finale może ją zastąpić jedynie któryś z klubów z Manchesteru. Jeśli sensacji nie sprawi drużyna z pary Millwall-Wigan, to prawdopodobieństwo, że "niebiescy" albo Tottenham nie zakwalifikują się nawet do fazy grupowej LE spadnie niemal do zera.
Na granicy balansuje tureckie Fenerbahçe, w kiepskiej sytuacji jest Rubin Kazań, w beznadziejnej Newcastle. Lazio, choć sporo straciło w lidze, ma w zanadrzu jeszcze finał krajowego pucharu.
Stan na 15 marca wygląda następująco:
ZAJMUJĄ MIEJSCA GWARANTUJĄCE UDZIAŁ W LIDZE MISTRZÓW
- Benfica Lizbona (19 punktów przewagi, finał pucharu)
- Basel (9)
- Tottenham Londyn (7)
- Chelsea Londyn (5, ćwierćfinał)
WALCZĄ O LIGĘ MISTRZÓW
- Fenerbahçe Stambuł (0)
- Lazio Rzym (4 punkty straty, finał)
- Rubin Kazań (7)
- Newcastle United (14)