Kokoszka: Musimy popracować nad skutecznością
Adam Kokoszka: Na pewno debiut byłby bardziej udany, gdybyśmy wygrali i bramki nie stracili. Obronę zawsze rozlicza się z tego, czy zagrała na zero z tyłu. Mecz nam się na pewno dobrze ułożył. Mieliśmy karnego - niestety go nie wykorzystaliśmy. Stworzyliśmy swoje sytuacje, a Podbeskidzie strzeliło nieco przypadkową bramkę. Na pewno musimy popracować nad skutecznością, bo sytuacje sobie zawsze jakieś stwarzamy.
Po straconej bramce gra Śląska wyglądała tak, jakbyście nie mieli na nią pomysłu.
Było tak, że nieco zmieszały nam się te emocje. Chcieliśmy szybko odrobić stratę, a czas uciekał. W tygodniu na pewno będzie czas, aby z trenerem na spokojnie przeanalizować naszą grę.
Dzisiaj grał mistrz Polski z drużyną zajmującą przedostatnie miejsce. Tej różnicy na boisku nie było widać.
Ostatnio nie ma znaczenia, którą pozycję w tabeli zajmuje dana drużyna. To samo, co o nas, można powiedzieć o Lechu, który zremisował z Bełchatowem. Drużyny z dołu mają wielką motywację, bo walczą cały czas o utrzymanie. Trzeba być skoncentrowanym przed każdym spotkaniem.
Nie ma Pan wrażenia, że ten mecz zagraliście zbyt statycznie?
Szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. Na pewno wyciągniemy wnioski. Ciężko mi to komentować na bieżąco. Z perspektywy boiska to zawsze nieco inaczej wygląda.
Kiedy dowiedział się Pan, że dzisiaj zagra?
Zwykle 2-3 dni przed meczem na treningach krystalizuje się skład na najbliższy mecz. Jestem tu dopiero dwa tygodnie. Na pewno z meczu na mecz moja dyspozycja będzie coraz lepsza.
Jak współpracowało się z Marcinem Kowalczykiem?
Dobrze, my już wcześniej się znaliśmy i ze sobą graliśmy.
Czy długo zamierza Pan tu grać? Prezes Legii ma Pana na celowniku.
W przeciwieństwie do sytuacji Tomka Jodłowca, ja na pewno jestem graczem Śląska. Te słowa padły pewnie po to, aby wprowadzić nieco zamieszania. Do mnie takie informacje nie doszły.