Centralna Liga Juniorów zastąpi Młodą Ekstraklasę
Ekstraklasa SA po konsultacji z klubami Ekstraklasy podjęła decyzję o zakończeniu rozgrywek Młodej Ekstraklasy z końcem obecnego sezonu. Zastąpi je Centralna Liga Juniorów. Wydaje się to być krokiem w dobrym kierunku. Dzięki Centralnej Lidze Juniorów młodzież będzie miała okazję już na wcześniejszym etapie rywalizować z najlepszymi drużynami w kraju. Do tej pory w ligach regionalnych (jak DLJ) poziom był bardzo zróżnicowany. Ciężkich i poważnych meczów najlepsze zespoły rozgrywały w trakcie sezonu zaledwie kilka. Próbkę nowego systemu mamy już od tygodnia. Najlepsze 2 zespoły z każdego regionu po rundzie jesiennej awansowały do 4 Makrolig. Zespoły dolnośląskie (Śląsk i Zagłębie) rywalizuję z drużynami z województw Śląskiego, Opolskiego i Lubuskiego. Kolejnym etapem ma być rywalizacja najlepszych zespołów w finałach ogólnopolskich.
W przyszłym sezonie rozgrywki Centralnej Ligi Juniorów będą podzielone na 4 grupy po 12 zespołów. Drużyny będą grały system mecz i rewanż, a dwie najlepsze awansują do kolejnej fazy rozgrywek. Następne spotkania także będą rozgrywane w systemie play-off (mecz i rewanż). W każdej drużynie będzie musiało grać trzech zawodników z rocznika młodszego.
Nowa Centralna Liga Juniorów będzie się różnić od rozgrywek Młodej Ekstraklasy. Nie będzie ona odpowiednikiem Ekstraklasy, nie każdy klub będzie reprezentowany w CLJ. Przykładowo w obecnej Makrolidze na 8 zespołów ekstraklasę reprezentują Śląsk i Zagłębie Lubin (UKS Ruch Chorzów jest odpowiednikiem Wojskowego Klubu Sportowego Śląsk).
Kończy żywot Moda Ekstraklasa. Sam pomysł tych rozgrywek był dosyć ciekawy, jednak realizacja pozostawiała wiele do życzenia. Mecze nie wywołały zainteresowania, frekwencja rzadko przekracza 100 osób, z czasem spotkania wbrew założeniom coraz częściej były rozgrywane na bocznych boiskach lub peryferyjnych stadionach w mało atrakcyjnych terminach (przykładowo Śląsk ME lubował się w terminach poniedziałkowych koło południa). Trudno znaleźć korzyść z Młodej Ekstraklasy dla Śląska. Nasza drużyna zajmowała kolejno miejsca VI, XII, XI, III a obecnie jest wiceliderem. Nie został jednak zrealizowany podstawowy cel, jakim było wykreowanie zawodników na potrzeby pierwszego zespołu. Fakty są porażające. Przez4 i pół sezonu zaledwie 7 graczy Śląska ME zadebiutowało w ekstraklasie i były to zaledwie epizody:
- Bartosz Kaśnikowski 1 mecz, 18 minut
- Damian Szydziak 2, 31
- Dariusz Góral, 1, 4
- Robert Menzel 2, 6
- Przemysław Szuszkiewicz 1, 59
- Paweł Garyga 2, 16
- sprowadzony z Brazylii Alexandre 1, 7
Nie wspomniałem tu o Kamilu Bilińskim (20 występów, 269 minut, 1 gol) i Krzysztofie Kaczmarku (1 mecz 9 minut), którzy debiut w I zespole Śląska zaliczyli przed czasami Młodej Ekstraklasy.
Wiele jest przyczyn takiego mizernego wyniku (szkolenie, selekcja, współpraca z trenerem I drużyny..). Jest też duży przeskok pomiędzy Młodą Ekstraklasą a Ekstraklasą. Dlatego też część klubów reaktywowała zespoły rezerw (Lechia Gdańsk prowadzi nawet w rozgrywkach III ligi).
W najbliższym czasie Ekstraklasa SA podejmie rozmowy z PZPN w sprawie dopuszczenia do gry zespołów rezerw zainteresowanych Klubów Ekstraklasy w najwyższej możliwie klasie rozgrywkowej. Według obecnych przepisów rezerwy powinny trafić do ligi, w której występowały przed przekształceniem w zespół ME. W przypadku Śląska byłaby to IV Liga. Czy jest szansa na wyższy poziom?