Mila: Czuliśmy się mocni
Sebastian Mila: Już po pierwszym meczu wiedzieliśmy, że jesteśmy lepszą drużyną. Czuliśmy to i przyjechaliśmy do Świnoujścia pewni siebie, pewni tego, że jak zagramy na swoim poziomie, to wygramy to spotkanie. Dużo pisało się o stanie murawy, ale okazało się, że boisko było dzisiaj lepsze od tego we Wrocławiu. W pierwszym meczu już na początku straciliśmy jednego zawodnika i musieliśmy grać w 10 i w dodatku mieliśmy jedną bramkę do odrobienia. Skoro udało nam się jeszcze wtedy wygrać, to dzisiaj czuliśmy się mocni. Jeżeli chodzi o Flotę, to już trener Nowak odpowiada za przygotowanie tej drużyny, która personalnie jest bardzo dobra. Zaliczyłem pierwszą asystę w tym roku, te ostatnie tygodnie nie były dla mnie łatwe. Po meczu z Widzewem myślałem, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale przyszły średnie spotkania. Dzisiaj czułem się wyśmienicie i liczę na to, że będzie tak dalej. Chciałbym zdobyć ten puchar dla kolegów z zespołu i dla kibiców.