Z obozu rywala
gornikzabrze.pl/Fakt/gazeta.pl | skomentuj (3)
- To będzie kluczowy mecz w walce o podium. Legia jednak "odjechała", ale za nią może wydarzyć się wszystko - powiedział o pojedynku ze Śląskiem Wrocław Ireneusz Jeleń. Były reprezentant Polski dołączył do zespołu Górnika na początku rundy wiosennej. W poprzedniej kolejce po raz pierwszy rozpoczął mecz w wyjściowej jedenastce i w 24 minucie gry wpisał się na listę strzelców. Zabrzanie pokonali Widzew Łódź 3:1, dzięki czemu powrócili na trzecie miejsce w tabeli.
Wygrana nad Widzewem poprawiła trochę humory w Zabrzu, bowiem Górnik na wiosnę prezentuje się co najwyżej przeciętnie. Do tej pory zdobył zaledwie 6 punktów, mniej więcej tyle ile jego najwięksi konkurenci do walki o europejskie puchary, czyli Śląsk (6 pkt) i Polonia Warszawa (7 pkt).
Oprócz wspomnianego wyżej Jelenia Górnik pozyskał jeszcze kilku innych znanych piłkarzy. Do drużyny dołączyli Tomasz Zahorski, Grzegorz Bonik, reprezentant Estonii Sergei Mošnikov, a
także powracający z Turcji Marcin Kuś. Ten ostatni nie zdążył jednak jeszcze zadebiutować, bowiem do Polski nie dotarł jego certyfikat.
W mediach często pojawiają się informacje dotyczące zainteresowaniem innych klubów piłkarzami Górnika. Na meczu przeciwko Widzewowi Prejuce Nakoulma był obserwowany przed przedstawicieli Freiburga i Stade Rennes. Niemcy próbowali sprowadzić napastnika już zimą, ale nie przedstawili zadowalającej zabrzan oferty. Nakoulma ma podobno w kontrakcie kwotę odstępnego równą 1,2 mln euro.
W kręgu zainteresowań Legii Warszawa pozostaje natomiast Marcin Kuś. Według słów Bogusława Leśniodorskiego prowadzone były na ten temat rozmowy i jeśli zawodnik zaprezentuje dobrą formę może dołączyć latem do drużyny z ulicy Łazienkowskiej. Sam Kuś jednak temu zaprzecza, podobnie zresztą jak wspomniany w tym samym wywiadzie przez prezesa stołecznego klubu piłkarz Śląska Adam Kokoszka.
Uznanie w kraju budzi praca trenerska Adama Nawałki, który według "Faktu" ma po zakończeniu sezonu opuścić Zabrze i przejąć Wisłę Kraków. Jako jego następcę wymienia się Michała Probierza.
W spotkaniu ze Śląskiem niepewny jest udział wracających po kontuzji Michała Bembena, Przemysława Oziębały i Konrada Nowaka. Cała trójka na razie ćwiczy indywidualnie.
Działacze klubu z ulicy Roosvelta liczą, że już w pierwszym terminie otrzymają licencję na następny sezon. W poprzednim roku nie udało się to ze względu na stadion, teraz jednak zabrzanie są w tym względzie optymistami i nawet nie wskazali rezerwowego obiektu. Jeszcze w tym roku może zostać zakończony pierwszy etap modernizacji stadionu, dzięki czemu jego pojemność wynosić będzie 24 tysiące miejsc.