Śląsk – Górnik: Walka o 6 punktów


Po serii spotkań z drużynami z dołu tabeli nadszedł czas na mecz z bezpośrednim rywalem o miejsce na podium. Górnik jest trzeci z 34 punktami na koncie, Śląsk zajmuje miejsce piąte i ma 2 oczka mniej. Na wiosnę w pięciu spotkaniach mistrz Polski zdobył jedynie 6 punktów, co zdecydowanie oddaliło wizję obrony tytułu. Realnie patrząc, wciąż można awansować do europejskich pucharów, co zgodnie z zapowiedziami trenera Levego jest celem drużyny.
Ciężko dopatrzeć się pozytywów w grze Śląska. Formacja obronna, o którą obawiano się najbardziej, nie jest obecnie największym problemem zespołu. Problemem jest słaba gra ofensywna, co uwypukliły ostatnie mecze, gdy Śląsk nie potrafił zdominować takich drużyn jak Podbeskidzie czy Bełchatów. W ostatnim meczu zawodnicy WKS-u zaczęli grać z zaangażowaniem dopiero po straconej bramce, jednak w dziesięciu nie dali rady pokonać bramki strzeżonej przez Zubasa, choć dwukrotnie byli tego blisko. Wielu kibiców zarzuca zespołowi brak zaangażowania, jednak przyczyną słabszej dyspozycji może być złe ustawienie zawodników i zalecenia taktyczne. Stanislav Levy przyznał po ostatnim meczu, że chciał rzucić drużynę do ataku po przerwie. Miejmy nadzieję, że tym razem Śląsk będzie atakował od pierwszej minuty spotkania.
Ciekawe jest również, jak na ten mecz trener ustawi formację obronną - za 4 żółte kartki pauzuje lider obrony Marcin Kowalczyk. Czy jego miejsce zajmie Marek Wasiluk, a może były lider Ruchu Rafał Grodzicki? Jasna jest natomiast sytuacja w bramce, pauzującego za czerwoną kartkę Kelemena zastąpi Rafał Gikiewicz. Niewiadomą jest również para defensywnych pomocników. Czy po raz kolejny szansę dostanie Dalibor Stevanovic, który w 20 meczach nie zaliczył jeszcze żadnego trafienia ani asysty? W ataku spodziewać się można Łukasza Gikiewicza, chociaż coraz więcej osób domaga się szansy dla reprezentanta Gabonu Mouloungiego w większym wymiarze czasowym, gdyż dotychczas grał maksymalnie 10 minut.
Górnik Zabrze również nie jest w zbyt dobrej dyspozycji. Bilans punktowy na wiosnę ma identyczny jak Śląsk, z tą różnicą, że zabrzanie odnieśli dwa zwycięstwa i cztery razy zostali pokonani. Serię trzech porażek przerwała wygrana u siebie ze słabiutkim Widzewem 2:1. Czas przekonać się, czy była to chwilowa odskocznia, czy jednak Górnik znów złapał właściwą formę. Na pewno groźnie wygląda formacja ofensywna gości, którzy w ataku mają Tomasza Zahorskiego oraz Prejuce’a Nakoulmę. Ten drugi strzelił niedawno jedną z bramek dla Burkina Faso w meczu eliminacji do mistrzostw świata. Ciężkie zadanie będzie mieć przemeblowana defensywa Śląska.
Czy Śląsk przełamie się w meczu z mocną drużyną, tak jak miało to miejsce pod koniec jesieni? Oby frekwencja dopisała i doping kibiców pomógł drużynie w zdobyciu jakże cennych trzech punktów.
21. kolejka Ekstraklasy
Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze
6 kwietnia, godz. 15:45, Stadion Miejski