Pierwszy krok w kierunku finału

10.04.2013 (20:17) | autor : Patryk Reński | skomentuj (4)

Wrocławianie pokonali Wisłę 2:1 (2:0) w pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski. Gole dla Śląska zdobywali Waldemar Sobota i Sebastian Mila, po pięknym strzale z rzutu wolnego. Dla gości na początku drugiej połowy trafił Patryk Małecki.



 

Śląsk rozpoczął ten mecz tak, jak na mistrza przystało. Gospodarze od pierwszych minut narzucili bardzo wysokie tempo, któremu krakowianie po prostu nie mogli sprostać. W 10. minucie wynik spotkania otworzył Waldemar Sobota. Skrzydłowy wrocławian przedarł się z piłką w pole karne gości i strzałem w dalszy róg bramki nie dał szans interweniującemu Sergeiowi Pareice. Nie minęły cztery minuty, a kibice we Wrocławiu znowu mogli cieszyć się z gola. W pobliżu narożnika pola karnego Wisły Śląsk wywalczył rzut wolny po faulu Arkadiusza Głowackiego. Nikt nie spodziewał się, że akurat z tej strony na bezpośredni strzał lewą nogą zdecyduje się Sebastian Mila. Zdaje się, że Pareiko również liczył na dośrodkowanie kapitana WKS-u. Mila przymierzył jednak świetnie, podkręcił piłkę w tak sposób, że ta wpadła idealnie przy bliższym słupku. To był znakomity strzał, który po prostu trzeba zobaczyć. Warto dodać, że to dopiero pierwszy gol Mili zdobyty po strzale z rzutu wolnego na nowym stadionie.

Od początku na boisku szalał Sobota. Skrzydłowy Śląska był nie do zatrzymania. Kiedy rozpędził się z piłką nikt nie był w stanie go dogonić, a ten wydawał się w ogóle nie męczyć. Za każdym razem akcja rozpoczęta przez Sobotę kończyła się groźnym strzałem lub dośrodkowaniem. Po pół godzinie gry Wisła oddała pierwszy celny strzał na bramkę Rafała Gikiewicza, a chwilę potem mogła zostać ukarana po raz trzeci. Tym razem za sprawą Ćwielonga, który strzelając z dziesięciu metrów trafił w słupek. Wiślacy byli bezradni i nie mieli pomysłu na to, jak sforsować defensywę gospodarzy. Chwilami krakowianie wyglądali przy rywalu, jak drużyna z niższej ligi. Wisła niczym nie przypominała na razie zespołu, który w listopadzie 2011 roku pokonał Śląsk na Stadionie Miejskim 1:0.

Po przerwie na boisku w barwach Wisły pojawił się Rafał Boguski, który zmienił kompletnie niewidocznego Cwetana Genkowa. Role kompletnie się odwróciły. W 49. minucie w pole karne Gikiewicza wpadł z piłką Patryk Małecki. Mimo asysty zdołał oddać techniczny strzał nad interweniującym bramkarzem i piłka wpadła do siatki. W szatni Wisły w przerwie meczu musiało paść wiele mocnych słów, Wiślacy wyglądali na bardzo zmotywowanych i bardziej pewnych siebie. Gospodarzom nie było już tak łatwo przedostać się pod ich bramkę, za to goście atakowali coraz groźniej. Wynik do końca meczu już się nie zmienił mimo kilku okazji z jednej i drugiej strony. Najlepszą okazję na gola kilka minut przed końcem miał wprowadzony w drugiej połowie Łukasz Gikiewicz, któremu Sobota idealnie wyłożył piłkę w polu karnym. Napastnik Śląska fatalnie jednak uderzył, nie trafił dobrze w piłkę i ta powoli potoczyła się w kierunku końcowej linii boiska.

Kibice mogą być zadowoleni z ciekawego widowiska, szkoda tylko straconej bramki, bo to dla Wisły, mimo wszystko, niezła zaliczka. Za tydzień oba zespoły zagrają w Krakowie rewanż, który rozstrzygnie, kto zagra w finale Pucharu Polski.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~martinez (2013-04-10 22:18:00)
do mrc - "bo na futbolu trzeba się znać" i słuchaj Krynka
~fan (2013-04-10 22:01:11)
Po co ten Gikiewicz wychodził z bramki przy golu dla gości? Ewidentny też błąd obrońcy, bez tego wynik mółby być świetny, a finał bliżej . A tak będzie ciężko. Im bardziej upływał czas tym mniej chęci było widać u nas, a szkoda, bo to walka o puchary, a nie meczz o pietruszkę. Fatalnie wyglądał dziś Łukasz Gikiewicz,a myślę że zawodnik z Gabonu sprawiał wrażenie dziś na takiego co nie wie czego od niego oczekują. Moim zdaniem powinien grać ostrzej a do tego skłaniać powinien go trener i tego wymagać, ma on swoje mozliwości.
mrc (2013-04-10 21:08:37)
proszę proszę jaki "poinformowany",skończ siać ferment bo dzisiaj widać było zaangażowanie na 200% więc w Krakowie wszystko wyjaśni się na boisku uczciwą walką,dzisiaj Sobota i Sebek strzały jak w Pro Evo,szkoda tragicznego błędu Kowalczyka,który o dziwo zaliczył najlepsze spotkanie w tym roku,ale zaliczka przed rewanżem lekka jest i sądzę ,że Śląsk awansuje do finału PP , Śląsk & Wisła!
~Krynek (2013-04-10 20:47:59)
Powiem tylko tyle ze Slask odda rewanz, 2-1 we Wrocku dla kibcow a w Krakowie po walce 1-0 dla Wisly.Szkoda bo liczylem na final z Legla
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41