Miło mi, że przyczyniłem się do awansu
Ekskluzywny wywiad z Waldemarem Sobotą, który w Krakowie rozegrał setny mecz w barwach Śląska. Jubilat strzelił gola na 2:1 w rewanżowym spotkaniu półfinału Pucharu Polski z Wisłą Kraków.
- Rozegrałeś dziś setny mecz w Śląsku. Piękny jubileusz!
- W trakcie meczu nie wiedziałem nawet, że to mój setny. Dopiero nasz rzecznik prasowy po meczu mnie powiadomił o tym. Tym bardziej jest mi miło, że strzelając gola przyczyniłem się do tego, że awansowaliśmy do finału.
- Mieliście jakiś strach o wynik przed rewanżem?
- Wszystko mieliśmy w swoich rękach przed tym spotkaniem. Zagraliśmy swoje, nie kalkulowaliśmy mimo że remis nam tutaj też wystarczał. Było widać, że chcemy grać, chcemy zdobywać kolejne bramki i to zostało dzisiaj docenione
- Czy tak grający Śląsk jak dzisiaj będziemy częściej oglądać?
- Na pewno dążymy do tego, żeby wyglądało to jak najlepiej, żeby nasza gra wyglądała tak jak tutaj w drugiej połowie. Wiadomo, że Wisła musiała się rzucić do przodu, jeśli chciała grać w finale. My mieliśmy dzięki temu trochę więcej miejsca z przodu i stworzyliśmy dzięki temu więcej sytuacji. Zdobyliśmy trzy bramki i zasłużenie wygraliśmy.
- Czujecie się już uczestnikami europejskich pucharów w przyszłym sezonie?
- Nic nie jest jeszcze pewne w tym temacie. Jesteśmy na dobrej pozycji, w lidze zajmujemy trzecie. Jeśli będziemy wygrywać, to jeszcze coś można ugrać więcej. Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe.