Pepe i Mila komentują

Zapraszamy do zapoznania się z komentarzami Sebastiana Mili i Piotra Ćwielonga na gorąco po meczu w Krakowie.
Mila: Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że udało nam się awansować do finału Pucharu Polski. To bardzo dobra wiadomość. Jestem szczęśliwy, bo strzeliłem gola i zaliczyłem asystę. Ostatnie tygodnie są dla mnie naprawdę bardzo udane. Gdyby nie drużyna, na pewno nie miałbym teraz takiego samopoczucia. Bardzo chciałbym, żeby kiedyś moje nazwisko było kojarzone z sukcesami wrocławskiego Śląska. Rozegraliśmy ostatnio kilka meczów w krótkim czasie. Jesteśmy trochę zmęczeni po tym maratonie. Obiecałem narzeczonej, że jeżeli miałbym zostawić Śląsk, to chciałbym zostawić go w europejskich pucharach. Mam nadzieję, że się uda.
Ćwielong: Wiedzieliśmy, że Wisła będzie nas atakować. Nie miała nic do stracenia. Walczyli tak naprawdę o wszystko w tym meczu, bo tak naprawdę został im już tylko Puchar Polski. Dobrze, że w drugiej połowie nasza gra wyglądała tak, a nie inaczej. Zdobyliśmy kolejne bramki, poszliśmy za ciosem. Przed sezonem zakładaliśmy sobie, że zagramy w finale i zrealizowaliśmy ten cel. Wiedzieliśmy, że jak strzelimy dwa gole, to odbierzemy krakowianom szanse na awans. Awansowaliśmy do finału i zrobimy teraz wszystko, żeby go wygrać. Bardzo chcemy tego trofeum.