Z obozu rywala
zaglebie-lubin.pl/gazeta.pl/Przegląd Sportowy/ | skomentuj (0)
Po niezwykle udanym zakończeniu rundy jesiennej wiele wskazywało, że Zagłębie Lubin może włączyć się do walki o europejskie puchary. W nowym roku zespół Pavla Hapala nie spisuje się już tak dobrze. Z ostatnich 5 meczów wygrał tylko 1 i obecnie zajmuje 10 miejsce w lidze. Dzięki słabej postanie drużyn z czołówki lubinianie wciąż mają jednak szanse na występ w Lidze Europy.
Do osiągnięcia tego celu potrzebują jednak bardziej regularnego punktowania, a pojedynek derbowy jest do tego doskonałą okazją. W niedzielę na grę w składzie Zagłębia będzie gotowy filar obrony Adam Banaś, który powraca do zdrowia po kontuzji.
Latem w Zagłębiu kończą się kontrakty kilkunastu zawodników. Wśród nich największe zainteresowanie mediów wzbudza osoba Szymona Pawłowskiego. Pomocnik nie chce przedłużać umowy z lubińskim klubem i chętnie znalazłby sobie nowego pracodawcę, najlepiej zagranicznego. Pojawiła się informacja łącząca Pawłowskiego z Lechem Poznań, ale bez konkretów. - - Z wypowiedzi Szymona Pawłowskiego wynika, że na dziś nie ma żadnych ofert, mimo że jest czołową postacią Ekstraklasy i ociera się o reprezentację. To tylko pokazuje, jak trudna jest sytuacja na rynku. Piłkarze powinni o tym pamiętać - stwierdził natomiast Paweł wojtala, który zabiega o pozostanie pomocnika w Lubinie. Innym zawodnikiem, którego także mocno chciałoby zatrzymać Zagłębie jest Costa Nhamoinesu, ten jednak nie jest zainteresowany nową umową.
Były bramkarz "Miedziowych" Bojan Isailović domaga się od klubu pieniędzy za leczenie w berlińskiej klinice. Chodzi o kwotę 7 tysięcy euro. - Dzięki tym pieniądzom nie stanę się nagle milionerem, a bez nich nie będę biedakiem, ale chodzi o zasady. Miałem słowo działacza. Myślałem, że w Polsce obietnica to świętość - powiedział Serb. W Lubinie odpierają zarzuty stwierdzeniem, że bramkarz nie doznał kontuzji w klubie i nie otrzymał pozwolenia na wyjazd do Niemiec.