Pomeczowe wypowiedzi Ostrowskiego, Wasiluka i Saganowskiego
Krzysztof Ostrowski: Staraliśmy się, jak najbardziej. To chyba było widać. W pewnych momentach Legia przeważała, w innych to my mieliśmy inicjatywę. Obie drużyny stworzyły sobie sytuacje.Szkoda, że nie strzeliliśmy tych bramek. W każdym meczu ostatnio traciliśmy bramki. Trzeba to poprawić. Na pewno jedziemy teraz do Warszawy bez żadnej presji. Jedziemy odrobić straty. Legia jest drużyną, która lubi rozgrywać piłkę i na tym polega jej całe granie. Trzeba zagrać wyżej, pressingiem, nie dawać im szansy do rozgrywania.
Marek Wasiluk: Ciężko na gorąco coś po meczu powiedzieć, dopiero na spokojnie po obejrzeniu tego spotkania będziemy mogli wyciągnąć jakieś wnioski. Przegraliśmy bardzo ważny mecz, na pewno nasze szanse na puchar się zmniejszyły. Mam nadzieję, że w Warszawie zagramy lepiej, bo z Legią ostatnio lepiej nam się gra na wyjeździe. 90 minut walki przed nami. Co się stało przy drugiej bramce trudno powiedzieć, muszę to obejrzeć w telewizji. W piłce nożnej wszystko dzieje się bardzo szybko, po tej sytuacji nie mieliśmy do siebie pretensji, bo to nie jest ważne, kto zawinił przy bramce, ale że przegrał Śląsk Wrocław. Naszym kibicom należy się dzisiaj szacunek, bo dopingowali nas do końca, naprawdę z jednej i drugiej strony doping był świetny, dla zawodników to jest duże przeżycie, chociaż dla nas najważniejsze jest boisko. Nie podołaliśmy dzisiaj zadaniu i polegliśmy. Nie powiedziałbym, że Legia więcej walczyła czy była bardziej zdeterminowana. Szansa na zdobycie Pucharu Polski zdarza się rzadko, ale to jest piłka. Legia ma naprawdę szeroką i wyrównaną kadrę, ktokolwiek tam nie zagra, chce się pokazać z jak najlepszej strony, więc nie można mówić, że jeden jest gorszy od drugiego. Przygotowuję się zawsze do każdego meczu i jestem gotowy do wyjścia na boisko. O tym, że dzisiaj wystąpię w pierwszym składzie, dowiedziałem się dzisiaj.
Marek Saganowski: Tak naprawdę najbardziej się cieszę z drugiej bramki. Ostatni ciężko mi było dojść do sytuacji strzeleckiej. To zwykle najbardziej boli napastnika. Dzisiaj gdzieś ta piłka mnie szukała. Po małym zamieszaniu udało mi się zdobyć bramki. To była zasłużona wygrana. Śląsk to drużyna, która musi u siebie stwarzać sytuacje. Dzisiaj nie mieli ich wiele. Wszyscy co znają się na piłce, wiedzą co jeszcze może się zdarzyć. Fantastyczny doping z dwóch stron. Musimy być do końca skoncentrowani. Śląsk może strzelić dwie bramki na Legii.
Dwa razy tutaj grałem i dwa razy wygrałem. Najpierw z reprezentacją, teraz z Legią. W ostatnim sezonie strzeliłem kilka bramek z pierwszego słupka. Cieszę się, że strzeliliśmy dwie bramki i jestem dumny z tego co zaprezentowaliśmy. Pokazaliśmy, że Legia nie tylko na papierze ma równorzędnych zawodników.